Wszystko to są ruchy pozorne obliczone na 'zmęczenie materiału'. Wiemy, że żadnego kowida nie było i nie ma, co więc zmusiło Rosję do własnych ruchów pozornych i szprycowania swoich jakimś śmiesznym Sputnikiem, który natychmiast tam "wynaleziono". "Sputnik to jakoby tzw. szczepionka wektorowa, w której wirus-wektor transportuje do komórek „żywe” białka wirusa SARS, a w reakcji na ich mnożenie się organizm produkuje przeciwciała" No więc co, był kowid czy ruskie też lecą w kulki? Z jakiego powodu? Z jakiego powodu Rosja musiała, choćby pozorancko, uczestniczyć w tym ogólnoświatowym zamachu BIG PHARMY na ludzkość? I z jakiego powodu w krajach nie szczepiących swoich obywateli (Białoruś i Ukraina) w ogóle nie było żadnego tąpnięcia pod względem zdrowotnym i pod względem umieralności. W 'polsce' większość chorowała bezobjawowo a kowida stwierdzano testami. Szpitale były puste. Jak stwierdzano kowida w Rosji jeśli nie było epidemii? Jak wiadomo Łukaszenka oparł się argumentom WHO. Czyżby Putin im uległ ale obronił swoich rodaków? Za ile? Chyba sam sobie odpowiem na te pytania, otóż zarabiały na tych wszystkich ruchach Putina przede wszystkim prywatne firmy powiązane z elitą władzy, w tym z wicepremier Golikową czy przyjacielem prezydenta Arkadijem Rotenbergiem. Prawda, że proste? Też BIG PHARMA tyle, że rodzima, ruska chociaż żydowska albo odwrotnie. ( tinyurl.com/2ze938ck )
Edytowano