BanBye

Od lat 12Był oskarżony bo ośmielił się prowadzić biznes w pandemii - Marcin Koza, właściciel klubu Face2Face usłyszał wyrok!

Fu

534 wyświetleń

📢 Uniewinnienie po latach batalii sądowej - głośna sprawa, w której oskarżonym był Marcin Koza, właściciel dyskoteki Face2Face z Rybnika - właśnie usłyszał wyrok... ❌️ Tło sprawy. Na początku 2021 roku, w szczycie tak zwanej pandemii COVID-19, właściciel rybnickiego klubu Face2Face – Marcin Koza – zdecydował się w ramach akcji #OtwieraMY na funkcjonowanie lokalu mimo obowiązujących restrykcji sanitarnych. W styczniu i lutym 2021 roku lokal działał pomimo decyzji sanepidu zakazujących prowadzenia takiej działalności. W efekcie doszło do pokazowych policyjnych interwencji, a sprawa odbiła się szerokim echem zarówno w mediach lokalnych, jak i ogólnopolskich. Sceny z udziałem klientów, funkcjonariuszy i aktywistów protestujących przeciwko lockdownowi rozgrywały się w samym centrum Rybnika. W związku z otwarciem klubu, Prokuratura Okręgowa w Gliwicach oskarżyła Marcina Kozę o sprowadzenie zagrożenia epidemiologicznego wobec wielu osób. Zarzut ten został sformułowany na podstawie art. 165 § 1 pkt 5 Kodeksu Karnego, który przewiduje karę do 8 lat więzienia za narażenie życia i zdrowia poprzez szerzenie choroby zakaźnej. ❌️ Argumentacja obrony. Marcin Koza i jego pełnomocnik wskazywali, że działania władz w czasie pandemii były chaotyczne, a wiele przepisów – w tym zakaz prowadzenia działalności gospodarczej – wprowadzono w sposób sprzeczny z Konstytucją RP. Obrona podnosiła, że przedsiębiorca miał prawo prowadzić działalność, a państwo nie może karcić obywateli za korzystanie z konstytucyjnie gwarantowanych swobód. Kluczowe znaczenie miały zeznania świadków. Większość z nich nie była w stanie jednoznacznie potwierdzić, że w środku klubu faktycznie odbywała się impreza. Co więcej, część interweniujących policjantów zeznała, że w ogóle nie weszła do środka lokalu. Zdaniem obrony – całe oskarżenie opierało się na domysłach i medialnym rozgłosie, a nie na rzetelnym materiale dowodowym. ❌️ Uniewinnienie. 30 lipca 2025 roku o godzinie 11:00 Sąd Okręgowy w Rybniku ogłosił nieprawomocny wyrok uniewinniający Marcina Kozę. Sąd uznał, że nie doszło do popełnienia przestępstwa, a materiał dowodowy nie daje podstaw do przypisania mu winy za sprowadzenie zagrożenia epidemiologicznego. Tym samym sprawa została ostatecznie zakończona w pierwszej instancji na korzyść oskarżonego. Sąd podkreślił także, że tłem wyroku były wadliwie wydane akty prawne w pandemii, natomiast nie były to przesłanki pierwszorzędne do takiego rozstrzygnięcia, ponieważ przepis prawa, na podstawie którego prokuratura złożyła akt oskarżenia, mówi o zagrożeniu życia, które musi być realne, a nie abstrakcyjne - podaje Sąd w ustnym uzasadnieniu. Wyrok zapadł w sprawie o sygnaturze III K 54/24 i jest nieprawomocny – przysługuje od niego odwołanie. Orzekała SSO Barbara Wajerowska-Oniszczuk. ❌️ Znaczenie sprawy. Sprawa Face2Face stała się symbolem obywatelskiego sprzeciwu wobec pandemicznych ograniczeń i rządowej polityki lockdownów. Marcin Koza, jeszcze podczas procesu, mówił wprost: ➡️ "Nie walczyłem z prawem, walczyłem o normalność"... ➡️ "To była pokazówka państwa, nie troska o zdrowie"... ➡️ "Zamiast mnie powinien siedzieć tutaj Mateusz Morawiecki"... Dla wielu osób postawa Marcina Kozy stała się inspiracją do walki o prawa przedsiębiorców i obywateli. Sprawa ta miała także charakter polityczny – była szeroko komentowana w mediach wolnościowych i środowiskach krytycznych wobec ówczesnych działań rządu. ❌️ Podsumowanie. Sąd Okręgowy w Rybniku wydał nieprawomocny wyrok uniewinniający Marcina Kozę w głośnej sprawie rybnickiego klubu Face2Face. Zarzut sprowadzenia zagrożenia epidemiologicznego – poważny i obarczony wysoką karą – nie znalazł potwierdzenia w faktach. Tym samym w pierwszej instancji zakończył się jeden z najbardziej medialnych procesów związanych z lockdownem w Polsce. Wyrok jest nie tylko zwycięstwem konkretnego przedsiębiorcy, ale również sygnałem, że państwo nie może dowolnie ograniczać wolności obywatelskich pod pretekstem walki z pandemią. ℹ️ Jeśli uważasz, że to co robimy ma sens, to możesz wspierać codzienne działania Fundacji Twoje VETO na kilka sposobów: ➡️ przelew na konto bankowe na numer (ING Bank): 72 1050 1344 1000 0097 4473 3263, tytuł przelewu: „darowizna na cele statutowe”, ➡️ zasilenie zrzutki pod linkiem https://pomagam.pl/org/TwojeVeto, ➡️ wpłata w dowolnej walucie przez PayPal pod linkiem: www.paypal.me/TwojeVeto, ➡️ wpłata BLIKiem na numer telefonu fundacji: (+48) 601 880 970, ➡️ robiąc zakupy online (do dyspozycji ponad 1800 sklepów), wystarczy skorzystać z portalu www.FaniMani.pl/TwojeVeto.

Komentarze

5
Dodajesz komentarz jako:
AP
Aleks Pe1 rok temu

Wielki SZACUN dla pana Marcina Koza za walkę o prawdę do końca. Moje gratulacje. Pozdrawiam.

AP
Aleks Pe1 rok temu

Wniesienie oskarżenia jest farsą. Covid to największy przekręt i kłamstwo jakiego świat doznał. Obecnie w USA jak i innych krajach świata są prowadzone sprawy gdzie niewinni ludzie wygrywają wszystkie sprawy związane z C-19.

FT
feliks tulej1 rok temu

Samo wniesienie oskarżenia jest kompromitacją. A zajmowanie się tą sprawa obecnie w pełnej świadomości sztucznego stanu oszukiwania społeczności powinno być zrekompensowane medalem za odwagę.

DL
Daria Larsson1 rok temu

Gratuluję dzielnemu Panu Kozie i życzę, żeby to orzeczenie się uprawomocniło. 🔥 Wreszcie zwyciężył głos rozsądku i sprawiedliwości i oby tak było w innych sprawach, bo sprawiedliwość to obecnie „towar deficytowy”.