Dziękuję za ciekawe i merytoryczne spojrzenie na temat. Trudno nie mieć wątpliwości co do tezy, że "wielkie ruchy ludności jakie miały związki z objawieniami gietrzwałdzkimi spowodowały, że ta planowana wojna nie wybuchła". To mniej więcej teza, że wojny nie było, bo ktoś się obawiał, że na wojnie mogą przypadkiem zginąć ludzie. Moim zdaniem - mocno naciągane. Nie widziałem samego filmu, ale chętnie zobaczę jak to jest wszystko dokładnie uzasadnione kiedy nadarzy się tylko jakaś okazja. Bo jak się okazuje w niegdyś katolickim kraju film o uznanym przez KRK objawieniu Matki Bożej jest na indeksie i mało gdzie go chcą pokazywać. W publicznych instytucjach typu biblioteki domy kultury albo kina można zapomnieć z tego co wiem.
Edytowano