Dziś już wiadomo, że agentów Stasi nie warto szantażować, ani ich straszyć. Agentów Żydowskich i powiązanych ze służbami wywiadowczymi USA też się nie da. Podjął grę, której nie da się wygrać. Nawet JFK zapłacił skórą, a Tramp o milimetry do tamtego wymiaru. A tak z drugiej strony - w Masonerii śmiercią karze się każdą zdradę. W Watykanie wielu Papieży nie odeszło naturalną śmiercią. Ale przecież wszystko co ma początek - ma również i koniec. Z mafią trudno jest wygrać, ale z drugiej strony pojawiają się inni bardzo silni gracze o sprzecznych interesach. Z pewnością to Chiński Smok, ale Japonia i Korea Północna również pojawiają się przy tym pokerowym stoliku. Nikt tam nie gra uczciwie, a jedyna walutą to poczucie ambicji i siły. To ciekawe czasy w czasach, kiedy w przeszłości byliśmy Światową potęgą militarną ściśniętą do pozycji strefy zgniotu. Mogę współczuć Lepperowi, ale chyba zagrał w nie swojej lidze.
Edytowano