BanBye
  • Treści AI

( styl Rock ) „NIEZŁOMNY — pieśń podziękowania dla Pana Grzegorza Brauna” (PS)❕❗🤴🏻🤴🏽🤴🏿

Pa
Pan Staszek

24 Widzów

50 wyświetleń · 1 dzień temu

„NIEZŁOMNY — pieśń podziękowania dla Pana Grzegorza Brauna” (PS) Są tacy, co milczą, gdy milczeć nie wolno… i są tacy, co wstają. Ta pieśń jest o nim. Gdy wygodnie było siedzieć i przyklaskiwać z tłumu, Pan Grzegorz Braun wstawał przy mównicy — bez kalkulacji, bez szumu. Nie kupił Pana żaden interes, nie złamał żaden strach, nosił Pan serce jak proporczyk na swych sztandarach. Mówił Pan: „Najpierw Ojczyzna” — i choć wicher od wszystkich stron wiał, stał Pan jak dąb nad Wisłą — korona szumiała, a pień trwał. Nie dla klasków, nie dla fleszy, nie dla tytułu i rangi, lecz dla ziemi, co pamięta krew swych synów — za długi czas milczenia, za wstawanie, za ten niewygodny głos — dziś ta pieśń się Panu śpiewa, bo wdzięczność to nie jest los. Dziękujemy, Panie Grzegorzu Braunie, za odwagę i za trwanie, że wolał Pan trudną prawdę niż wygodne, gładkie gadanie. Dziękujemy za to serce, co dla Polski biło samo, za to, że Pan powtarzał: „Polsko — jestem. Stoję. Rano znów wstaję do pracy” — i wstawał, choć szalały drzwi. Panie Grzegorzu Braunie — trwaj Pan! A przy Panu stoimy MY! Kocha Pan nie abstrakcję — kocha Pan ludzi z krwi i kości, matkę, co „Pana Tadeusza” czyta dzieciom po ciemku w gości… znaczy: w ciszy — a rano chłop nad Bugiem wsiada do wozu, górnik wraca czarny z dołu, pielęgniarka po nocnej — do domu. To jest naród: nie statystyka, lecz twarze, ręce i pieśni, Polki i Polacy — za nich Pan wchodził w ogień… znaczy: w ciężkie dni i debaty, w szyderstwo, w śmiechy, w nazwiska i w brud, bo kto kocha lud naprawdę — ten za lud odbiera trud. Bo wróg nie zawsze ma mundur, nie zawsze stuka butami — czasem jest ciszą nad prawdą, uśpieniem pod zasłonami. Czasem jest zapomnieniem, co nam historię zjada po kęsie, czasem „daj spokój” szepczącym, gdy trzeba krzyknąć na całe miasto: „Pamiętaj!” — i Pan pamięta husarię pod wiatr, Monte Cassino i powstańców, i wyklętych — co mieli patrzeć, jak ich skreślają z kartek. Pan te kartki odkurza i czyta, i woła: „Naród bez pamięci to dom, w którym nikt nie mieszka — a był!” Z takim wrogiem — obłudą, kłamstwem, z drzeniem o własny cień — Pan walczy słowem i postawą, wyciągając na światło dzień. Dziękujemy, Panie Grzegorzu Braunie, za odwagę i za trwanie, że woli Pan trudną prawdę niż wygodne, gładkie gadanie. Dziękujemy za to serce, co dla Polski biło samo, za to, że Pan powtarza „Polsko — jestem. Stoję. Rano znów wstaję do pracy” — i wstawał, choć szalały drzwi. Panie Grzegorzu — trwaj Pan! A przy Panu stoimy MY! Łatwo kochać Ojczyznę, gdy Ojczyzna daje laur; trudniej — gdy za miłość płacisz cenę wyższą niż hurt. Pan tę cenę znał i płaci — nie narzekając na rachunek, bo kto liczy, co mu wróci, ten nie kocha — ten robi rachunki… znaczy kalkulacje. A Pan? Pan staje, jak umie, prosto, z krzyżem w pamięci przodków i z nadzieją — bo to wystarczy, owe Bóg, Honor i Ojczyzna: nie dekoracja na ścianie, lecz kompas na bezdrożach, gdy gasną inne wskazania. Zgadzać się można lub nie — taki wolnych ludzi obyczaj, lecz odwagi nikt nie odmówi temu, kto sam wychodzi — wstaje! Spierać się można o słowa, o gesty, o drogi i o meandry, lecz serce? Serce było polskie — od butów po sztandary. I dlatego dziś nie sondaż, nie fala, nie moda i nie trend śpiewa Panu tę piosenkę — śpiewa ją zwykły, wdzięczny świat… znaczy lud. Prosty lud. Od Tatr aż po bałtycki brzeg: „Dziękujemy, Panie Grzegorzu — za każdy nieugięty krok.” Niech Pan trwa zdrowo i mocno — Szczęść Boże na każdy dzień, niech Pana siłą napełnia ta sama sprawa, ten sam żar… znaczy: ta miłość — do ziemi, do ludu, do mowy, do wiary, do flagi, co nad domami biało-czerwono się stara przypomnieć tu się pamięta! Tu się nie sprzedaje wiersza! Tu się stoi, gdy się kocha — i Pan, Panie Braunie, stoi pierwszy… znaczy: w pierwszym szeregu. A my — w tej pieśni — za Panem w rzędzie, bo wdzięczność narodu to nie pomnik: to piosenka, która nie zgaśnie… znaczy nie umilknie! Sto lat Panu Panie Grzegorzu Braunie, sto lat tej sprawie, Bóg, Honor i Ojczyzna — i Polsce: na zdrowie! Dziękujemy, Panie Grzegorzu Braunie, za odwagę i za trwanie, że woli Pan trudną prawdę niż wygodne, gładkie gadanie. Dziękujemy za to serce — za Polki, Polaków, ich domy, że Pan ich spraw broni głośno, gdy bronić było… niełatwo, no bo łatwiej było milczeć. A Pan wstał. I tego się nie wymaże. Panie Grzegorzu — trwaj Pan! Polska pamięta — i śpiewa aż po jutro… Za Pana. Za naród. Za te, co przyszli przed nami, i tych, co przyjdą po. Bóg, Honor, Ojczyzna.!!!❕❗ Gdy inni w cieniu kryją się, gdy strach w sercach rośnie jak cień, Pan nie zgina karku nigdy, choć wiatr wieje od złych stron też. Nie dla sławy, nie dla chwały, lecz dla prawdy, co jest święta, stoi Pan jak latarnia w mroku — światło, które nie zgaśnie, nigdy nie zgaśnie.!!! Gdy fałsz i kłamstwo wkoło szepczą, że lepiej milczeć, nie mówić nic, Pan podnosi głos odważnie, by prawda nie zginęła w mgle. Bo kto milczy, ten zgadza się, a Pan nie zgodził się nigdy, by Polska była cieniem, by Polska była tylko mitem. Nie dla zysku, nie dla władzy, Pan staje w obronie słowa, które wolność niesie w sercu, które budzi ducha od nowa. Za tych, co w cieniu cierpieli, za tych, co walczyli cicho, Pan śpiewa pieśń niezłomności — pieśń, co brzmi jak dzwon wśród wichrów. Niech pamięć o Panu trwa, jak dąb, co rośnie przez wieki, niech każdy, kto kocha Polskę, czuje siłę w tych pieśniach echem. Bo wolność to nie tylko słowo, to czyn, co serce rozpala, a Pan, Panie Grzegorzu, jest tym ogniem, co nigdy nie zgaśnie. Dziękujemy za każdy krok, za każdy trud i każde słowo, za to, że jest Pan jak skała, gdy inni miękną pod presją zła. Niechaj Polska pamięta, niechaj śpiewa wciąż tę pieśń wdzięczną, bo prawda i odwaga to skarb, co nigdy nie zginie w mgle. Niech Pan trwa, niech Pan stoi, jak dąb, co burz przetrwał wiele, niech Pan wie, że w sercach naszych jest Pan zawsze, jest Pan celem. Za wolność, za prawdę, za Polskę — za każdy dzień i każdą noc, Panie Grzegorzu Braunie, niech Pan trwa — nasz niezłomny głos. I gdy przyjdą nowe czasy, gdy znów trzeba będzie wstać, niech Pan będzie przykładem, jak nie bać się iść przez świat. Bo w każdym z nas jest siła, co Pana ducha niesie dalej, dziękujemy, Panie Grzegorzu Braunie — za to, że Pan trwa i trwa. - - - ❕❗🤴🏽🤴🏻🤴🏿 - - -

Komentarze

1
JD
jhon druns1 dzień temu

🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩🚾🚽💩