Strażnik Texasu z Chuckiem... jak i Król Tuluzy z jego kumplem przyczynili się do decyzji by pojechać i zwiedzić Texas. Może słowo zwiedzić nie jest na miejscu ale trochę ciągnie do wolności w starym stylu. No i jest nieumoczony w małoczapeczkowym imperium zła... to jest nie często spotykane.
Edytowano