BanBye

Julian Tuwim. Odezwa do psów.

Wi
Wiersz Tygodnia

381 Widzów

158 wyświetleń · 4 mies. temu

Piękna majowa pogoda za oknem jakby wołała o wiersze lekkie, radosne, pełne wiosennego szału i miłości. A we mnie totalnie odwrotnie. Bo jak tu być optymistą, kiedy newsy codziennie walą prosto w mordę, a najbardziej wkurza nie nawet samo zło, tylko ta masowa, wygodna obojętność i porażająca głupota ludzi wokół. Znacie ten stary dowcip? Dziennikarz pyta polityka: „Kradnie pan z budżetu?” – „Tak, a co?” – „Nie boi się pan, że ktoś się dowie?” – „No właśnie się pan dowiedział. I co?” No właśnie. Dowiedzieliśmy się. Ja wiedziałem dawno, ale ostatnio jakby cała reszta też musiała w końcu zauważyć. Dowiedzieliśmy się, że światem rządzi siatka pedofili, psychopatów i kanibali w garniturach. Dowiedzieliśmy się, że można robić najokrutniejsze rzeczy na oczach całego globu, a większość i tak przewinie dalej.I jeszcze te debaty… te mądre, oklepane gadki o tym, jak to ludzie kiedyś byli „obojętni na ludobójstwo”. Kurczę, serio? My jesteśmy świadkami najbrutalniejszych zbrodni w historii – w procentach na pewno, a pewnie i w liczbach bezwzględnych niedługo. I co robimy? Patrzymy. Scrollujemy. Wzruszamy ramionami. Dlatego dziś Tuwim nie będzie słodki. Będzie wściekły, ostry, bezkompromisowy. Bo on umiał. Był mistrzem, wybitnym żonglerem słów, najlepszym copywriterem swojej epoki. Umiał z człowieka emocje wykręcać jak mokrą, skrwawioną szmatę. I właśnie teraz, w tym moim wkurzeniu, idealnie do mnie trafia. No to lecimy. „Odezwa do psów”. Postawcie kielicha, proszę =====} https://buycoffee.to/hoboblues

Komentarze

0
Dodajesz komentarz jako:

Nikt jeszcze nie skomentował tego filmu.