Komentarz usunięty
Syndrom osoby ocalonej od aborcji [cała rozmowa]
306 wyświetleń · 4 lata temu
Rafał z Wrocławia opowiada o trudnościach, z jakimi się zmaga w związku z syndromem ocaleńca. Podziel się z nami swoją historią, wysyłając maila na adres: swiadectwo@stopaborcji.pl
Komentarze
2Rozumiem Pana...historia mojego poczęcia jest jeszcze bardziej dramatyczna......a kiedy jest mi źle...wtedy stawiam się do pionu, bo jeśli dzięki komuś Większemu niż każdy człowiek jestem, to jestem po coś........Ja o swojej historii dowiedziałam się po śmierci mamy, mając 59 lat....było to dla mnie szokiem, bo mama wszystkim naokoło, łącznie z moimi znajomymi im zdradziła tę swoją tajemnicę, za wyjątkiem mnie...tym sposobem poczułam się wystawiona i zdradzona praktycznie przez wszystkich...zawsze byłam trochę wyalienowana, a teraz dystans do tych zdrajców tylko się powiększył.......Proszę robić coś twórczego...to Pan Bóg nad Panem czuwał...i tylko Jemu można zaufać, bezgranicznie....to daje ogromny spokój.....namawiam do robienia czegoś, w czym jest pan dobry....już tego, co się zdarzyło nie zmienimy.....ale sami możemy zbudować swoją siłę, na Bogu, bo on nad nami czuwał..skoro pan jest, to jest pan po coś......takie bogactwo duszy jest darem....proszę na to tak spojrzeć