BanBye

"Ile zabiłam, to moja sprawa". Aborterzy reagują na zdjęcie z aborcji

Fu

871 wyświetleń · 3 lata temu

15 czerwca w Częstochowie odbył się protest środowisk proaborcyjnych w związku ze śmiercią kobiety w szpitalu w Nowym Targu. Byliśmy na miejscu, by pokazywać zwolennikom zabijania, że aborcja to zabójstwo. „Ile zabiłam, to moja sprawa” – takie zdanie usłyszeliśmy od jednej z kobiet, która przechodziła obok naszej pikiety. Reakcje na banery z ofiarami zbrodni aborcji są różne, jednak widzimy, że ci, którzy są za aborcją nie chcą oglądać zdjęć zabitych dzieci i robią wszystko, by albo temu zaprzeczyć, obśmiać albo zakrzyczeć. ---------------------- 💚 Zwalczamy aborcję, powstrzymujemy LGBT. Dzięki Twojemu wsparciu możemy skutecznie działać. Pomóż nam: https://www.zycierodzina.pl/wspieraj Numer konta: 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230

Komentarze

6
Dodajesz komentarz jako:
BG
Bożena G.3 lata temu

Te zbrodniarki aborcyjne, nie widzą, że to lekarze dali przysłowiowej doopy, bo gdyby kobieta była prowadzona prawidłowo, to ta śmierć nie powinna mieć miejsca. Ewentualnie sama ciężarna kobieta zaniedbała sprawy z opieką medyczną związane i higieną ciąży.

TP
Tomasz Pirko3 lata temu

Prosty zabieg psychologiczny: osoby, które zrobiły źle, wiedząc o tym próbują się wybielić albo poprzez nakłanianie innych do tego zła (grupowo ciężej wyciągać konsekwencje) albo bredzenie, że zło nie jest złem a dobrem. Tu dzieją się oba przypadki na raz, a więc skrajne postawienie normy na głowie. Trzeba to jak najszybciej radykalnie ukrócić, bo zło nie zwalczane - rozprzestrzenia się i będzie tylko gorzej.