Zdzicha Maruda2 lata temu
Karma wraca. Zatrzymał Kaczyńskiego, a jego zatrzymali kierowcy. Drugi raz może mu się nie udać. A szefa policji, który wykonuje jego rozkazy Pan Bóg po prostu jebnął o asfalt. Ostrzegawczo. Kto wie czy oni z tej powodzi wyjdą cało.