BanBye

Bluźniercze kazanie w 80-tą rocznicę ludobójstwa na Wołyniu

GŁ
GŁOS Obywatelski

2 tys. Widzów

1 tys. wyświetleń · 3 lata temu

Materiał udostępniony dzięki uprzejmości Dariusza Jaworowskiego twórcy kanału Sumienie Narodu 🎙Jak się można z nami skontaktować?🎙 👉 GŁOS Obywatelski i WGO 🇵🇱 kontakt@glosobywatelski.tv 👉 Telegram GO 👇 https://t.me/glosobywatelskitv Najnowsze audycje znajdziesz na Głosie Obywatelskim❗️ 🇵🇱 Dołącz do Watahy GŁOSU Obywatelskiego‼️ 🇵🇱❓️ Kim jesteśmy❓️🇵🇱 ✅ Watahy - Po co? Dlaczego? 👉 https://youtu.be/G0Zz_uNwdaE ✅ Watahy idą dalej... 👉 https://youtu.be/COK8IcUe0vs 👊 Zapraszamy ‼️ ❗️Nasz komunikator ❗️👇💪 👉 https://discord.gg/ZsMryWYa8J Pozdrawiamy #WGO 🇵🇱 Chcesz wesprzeć GŁOS Obywatelski? 🇵🇱 👉 możesz to zrobić wpłacając dowolną kwotę na konto 👇 ❗️58 1020 4317 0000 5602 0494 1284 ❗️ 👉 tytułem DAROWIZNA 💪 📌 Brońmy gotówki 👇 https://sklep.zulla.pl/kategoria-produktu/bronimy-gotowki/ #wgo #głosobywatelski #andrzejponeta

Komentarze

53
Dodajesz komentarz jako:
MK

Nie zdecydowałbym się na określenie bluźniercze, może próbujące przekonać do ''ważenia słów''. Poczułem potrzebę poukładania tych wniosków, uspokojenia tych napięć, przyjrzenia się temu z pomocnego dystansu. Pójście za Jezusem Chrystusem i nie zejście z tej drogi, nie jest łatwe. Podobno upływ czasu jakiemu podlegają nasze ciała i umysł nie jest pomocny, komplikuje nam to jak ustosunkowujemy się do czynników zewnętrznych. Jednym upływ czasu daje niepotrzebnie przyzwolenie na relatywizację i usuwanie z percepcji rozumu i pamięci, pojęć i wydarzeń. Innym upływ czasu ciąży, nabrzmiewa, potęguje to co czeka na uporządkowanie. Na naszych oczach zachodzą zmiany, najprawdopodobniej dziejowe, których konsekwencje mogą być różne, tylko złe, neutralne, również dobre. Z reguły zmiany wymagają naszej reakcji na nie, a więc możemy postrzegać je jako problem. Jednak będąc ludźmi, dziećmi bożymi mamy dar podejmowania inteligentnego wyboru, możemy pokierować zmianami tak aby przyniosły coś dobrego. Zabieramy głos, wiemy co mamy do przekazania i jakich postaw oczekiwalibyśmy. Możemy wykorzystać zmiany do jakich doszło na terenie Naszego Kraju i szukać porozumienia, przekazywać głos prawdy, próbować komunikować się mimo bariery językowej. Pewne rzeczy odbywają się w procesie a on jest uwarunkowany upływem odpowiedniego czasu. Uświadamiajmy bo dopiero z uświadomienia może się wyłonić poczucie żalu, skruchy, przyznanie do błędu, świadoma potrzeba nawiązania porozumienia. Goście na naszych ziemiach mają szansę dokonać logicznej analizy przez skonfrontowanie się z wiedzą jakiej nie mieli w granicach zza których przyszli. Jeśli odmawiano im tej wiedzy, ukrywano ją, wybielano plamy z ich historii to w jakimś interesie, tak więc logicznym musi być że my nie mamy interesu w budowaniu fałszywych mitów i dopisywaniu nieistniejących faktów, bo na potwierdzenie prawdy którą przekazujemy istnieją dowody, lecz zakopane na ziemiach z których nasi gości przyszli. Jak wiadomo, presją i pod naciskiem w sprawach nawet błahych nie uzyskuje się autentycznego i pełnowartościowego przyznania racji, pokornego przeproszenia. Winni zbrodni prawdopodobnie nawet w obliczy przyłożonego do głowy pistoletu nie przeprosiliby w prawdziwie głęboki, szczery sposób. A przebaczyć w pierwszej kolejności mogą bliscy ofiar, najlepiej jeśli mogę nieść już w sobie to przebaczenie oczekujące na jego wypowiedzenie warunkowo w odpowiedzi na otrzymane zadośćuczynienie, skruchę. Tą skruszoną prośbę o pojednanie połączonej z potrzebą wzajemnie ustalonej prawdy, mogą dziś wyrażać przedstawiciele ludności jaką reprezentuje Państwo które jest spadkobiercą rachunków pozostawionych przez zbrodniarzy. Bo trzeba głośno przypominać o zbrodniczych wydarzeniach na skalę ludobójstwa o podłożu szowinizmu nazistowskiego aby koniecznie ku przestrodze pokazywać niezależnie od mijających lat, to wszystko do czego zdolny jest upadły człowiek który zapomniał o Bogu i odszedł daleko od Boga.

MK

Trzeba cierpliwie robić swoje, uniemożliwiać kłamstwo, ujawniać zniekształcanie faktów. Spokojnie, konsekwentnie, cierpliwie ale nie cicho a głośno wypowiadać swoje oczekiwania i przekazywać prawdę historyczną o trudnych faktach. Haniebne, diabelskie, fałszowanie prawdy, zniekształcanie obrazu wydarzeń z przeszłości musi się spotkać z odpowiedzią ale nie konfrontacyjną, siłową bo tak dokonują się podziały i przedłuża zamęt. Trzeba zabierać głos, dawać nim przeciwwagę kłamstwu a dar dany człowiekowi jakim jest rozumne odróżnianie tego co dobre i prawdziwe pomoże aby prawda przeważyła na szali sprawiedliwości. Bliscy ofiar i przedstawiciele Narodu w który zbrodnia ta była wymierzona mają prawo i nieustające powody aby wyrażać żal ale także sprzeciw w obliczy braku reakcji, braku woli porozumienia, braku otwartości na poznanie prawdy w dialogu. Tylko dlaczego ksiądz który podczas Mszy Św. reprezentuje Pana Naszego Syna Bożego Jezusa Chrystusa który jest Drogą i Słowem nie ujmie tych spraw czytelniej w ich sednie i określi w ramach jakimi jest porządek boży z wartościami chrześcijańskimi. Zamiast tego można odnieść wrażenie formą i gestami jest kamuflowane drżenie o niedostatecznie pokrycie się kazania z poprawnością polityczną.

MK

Nie zdecydowałbym się na określenie bluźniercze, może próbujące przekonać do ''ważenia słów''. Poczułem potrzebę poukładania tych wniosków, uspokojenia tych napięć, przyjrzenia się temu z pomocnego dystansu. Pójście za Jezusem Chrystusem i nie zejście z tej drogi, nie jest łatwe. Podobno upływ czasu jakiemu podlegają nasze ciała i umysł nie jest pomocny, komplikuje nam to jak ustosunkowujemy się do czynników zewnętrznych. Jednym upływ czasu daje niepotrzebnie przyzwolenie na relatywizację i usuwanie z percepcji rozumu i pamięci, pojęć i wydarzeń. Innym upływ czasu ciąży, nabrzmiewa, potęguje to co czeka na uporządkowanie. Na naszych oczach zachodzą zmiany, najprawdopodobniej dziejowe, których konsekwencje mogą być różne, tylko złe, neutralne, również dobre. Z reguły zmiany wymagają naszej reakcji na nie, a więc możemy postrzegać je jako problem. Jednak będąc ludźmi, dziećmi bożymi mamy dar podejmowania inteligentnego wyboru, możemy pokierować zmianami tak aby przyniosły coś dobrego. Zabieramy głos, wiemy co mamy do przekazania i jakich postaw oczekiwalibyśmy. Możemy wykorzystać zmiany do jakich doszło na terenie Naszego Kraju i szukać porozumienia, przekazywać głos prawdy, próbować komunikować się mimo bariery językowej. Pewne rzeczy odbywają się w procesie a on jest uwarunkowany upływem odpowiedniego czasu. Uświadamiajmy bo dopiero z uświadomienia może się wyłonić poczucie żalu, skruchy, przyznanie do błędu, świadoma potrzeba nawiązania porozumienia. Goście na naszych ziemiach mają szansę dokonać logicznej analizy przez skonfrontowanie się z wiedzą jakiej nie mieli w granicach zza których przyszli. Jeśli odmawiano im tej wiedzy, ukrywano ją, wybielano plamy z ich historii to w jakimś interesie, tak więc logicznym musi być że my nie mamy interesu w budowaniu fałszywych mitów i dopisywaniu nieistniejących faktów, bo na potwierdzenie prawdy którą przekazujemy istnieją dowody, lecz zakopane na ziemiach z których nasi gości przyszli. Jak wiadomo, presją i pod naciskiem w sprawach nawet błahych nie uzyskuje się autentycznego i pełnowartościowego przyznania racji, pokornego przeproszenia. Winni zbrodni prawdopodobnie nawet w obliczy przyłożonego do głowy pistoletu nie przeprosiliby w prawdziwie głęboki, szczery sposób. A przebaczyć w pierwszej kolejności mogą bliscy ofiar, najlepiej jeśli mogę nieść już w sobie to przebaczenie oczekujące na jego wypowiedzenie warunkowo w odpowiedzi na otrzymane zadośćuczynienie, skruchę. Tą skruszoną prośbę o pojednanie połączonej z potrzebą wzajemnie ustalonej prawdy, mogą dziś wyrażać przedstawiciele ludności jaką reprezentuje Państwo które jest spadkobiercą rachunków pozostawionych przez zbrodniarzy. Bo trzeba głośno przypominać o zbrodniczych wydarzeniach na skalę ludobójstwa o podłożu szowinizmu nazistowskiego aby koniecznie ku przestrodze pokazywać niezależnie od mijających lat, to wszystko do czego zdolny jest upadły człowiek który zapomniał o Bogu i odszedł daleko od Boga.

PŁ
Piotr Łuziński3 lata temu

Ty j.......... upadlińska szmato. Pierd..ny dewiant w sukience.Tfu!

ZZ
Zuzia Zuska3 lata temu

Wstyd!!!!!!! Ten ksiądz to hańba!

BG
Bożena G.3 lata temu

Boże widzisz i nie grzmisz? Jakich masz zdradzieckich klechów? Pies cię je....ł. Co oni maja w mózgu, sercach i sumieniu?

JW
Jakub Wojdak3 lata temu

Słucham, słucham i pomijając infantylizm to faktycznie z czasem kazania po prostu coraz gorzej. Zamiast do przodu to stopniowe wycofywanie się rakiem. Jeśli oni nie mają odwagi do stania w prawdzie i jej głoszenia, to ile jest wiary w słowa jakie wypowiadają z ambony? Gdzie ma się w nich znaleźć siła do niezłomnej postawy w obliczu ludzkich słabości. Nie wiem co on tam robi po cichu, ale przykładem to on jest żadnym. Zgodzę się, że to było skandaliczne.

TP
Tomasz Pirko3 lata temu

Oglądałem i od początku zastanawiałem się o jakie bluźnierstwo chodzi w tytule? Słuchałem i tego nie widziałem. Najpierw w trakcie słuchania pomyślałem, że to kazanie jest rozmemłane - ale ciągle nie słyszałem bluźnierstwa. Dalej słuchając zaczęło z rozmemłanego przechodzić w po prostu głupie i pod koniec wielki finał tego antypolskiego kretyńskiego i haniebnego klechy (to nie jest ksiądz) - jest i bluźnierstwo w pełnej krasie zakończone ohydną obłudą. WSTYD I HAŃBA - podajcie nazwisko tego drania z ambony!

MK
Michał Kuc3 lata temu

Faryzeusz jakiś czy coś ?kompletnie odrealniony i to jeszcze obliczu ks.Zaleskiego.

SW
Szary Wilczarz3 lata temu

tak dziadek zrobił coś złego np okradł sąsiada , ale kiedy ja mówię ze nic o tym nie wiem, może to dziadek a może nie, nie wracajmy do tego , po co się kłócić pogódźmy się i żyjmy w zgodzie ,czy to będzie prawdziwe pojednanie