...ehehehehehehe... gadu gadu, ale Diana Efeska oraz Izyda Alexandryjska, gwiazda morza musi zostać pocałowana w tyłek... katolicy są genialni... chrześcijaństwo, chrześcijaństwem, ale Ashera to podstawa... bałwochwalstwo pełną gębą... pogaństwo rządzi... bogarodzica (matka demonów), zawsze dziewica (pomimo nierządu), wniebowzięta (wprost do II nieba), ona jedyna (i nikt poza nią), współodkupicielka (antychrystem)... Ashera to jest demoniczny kult, który z bliskiego wschodu rozszedł się po całym świecie... nawet rzymianie mieli swoją minevrę... ona tylko imiona zmieniała, ale swojego działania w duchu antychrysta nie porzuciła nigdy... zawsze usiłuje wchodzić pomiędzy człowieka, a Boga, aby oddzielać i zagubić raz na zawsze... gdyby katolicy byli chrześcijanami to raczej do Jezusa z Nazaretu Mesjasza kierowaliby swoje myśli i serce... ale nie... lepsze jest bałwochwalstwo...
Edytowano