Aj, rzetelnie by się przydało - oczywiście zgadzam się, co do zasady, że wydawanie setek tysięcy na ten żenujący proces i marnowanie pieniędzy podatników w celu realizacji niskich celów politycznych ekipy rządzącej, to skandal. Ale nawet krytykując władze, a może właśnie zwłaszcza wtedy, należy się trzymać faktów - ta dziwaczna sędzia z Krakowa, która zeznawała, jest BYŁĄ szefową tamtejszego oddziału Justicji, a nie obecną, jak Pan Redaktor twierdzi. Tak zeznała. Nie powiedziała też, że nie prowadziła żadnego rejestru majątku tego stowarzyszenia, tylko to, że kasa na te - pożal się Boże - ozdoby choinkowe nie pochodziła ze składek stowarzyszenia, tylko z doraźnych zrzutek - członkowie tych stowarzyszeń oraz jacyś jeszcze bliżej niesprecyzowanie "sędziowie krakowscy" zrzucali się doraźnie na te ozdoby, na tę choinkę (nie przymierzając, zrzutka, jak na flaszkę i zagrychę) i dlatego nie były one ujęte w żadnym spisie, nie powiedziała, że takiego spisu nie prowadzi. Należy być precyzyjnym, jeśli się już publicznie jakiś temat komentuje. I skandalem nie jest to, że ona nie zapisała tego w rejestrze majątku czy co tam stowarzyszenia prowadzą. SKandalem jest to, że oni to traktowali jak doraźną zrzutkę na "choinkę" uznając, że nie jest to wydatkowanie majątku stowarzyszeń, więc nie jest rejestrowane, ale jak składała doniesienie na Brauna, to w doniesieniu, jak rozumiem, oskrażyła go o zniszczenie majątku stowarzyszeń. I to jest uderzające - sędzia, która sama nagina sobie fakty do aktualnych potrzeb. Jak chcieli sobie postawić dziwną choinkę w sądzie, to ona była "prywatna" (skądinąd trzecia rzecz, że jakim prawem prywatna choinka tych pracowników stoi sobie na publicznym korytarzu sądu "uszczęśliwiając" nie tylko prywatne oczy tych sędziów, którzy się na nią zrzucili, ale też masy klientów, którzy sobie takich ozdób nie życzą), ale jak sędziowie chcieli oskarżyć Brauna, to choinka juz prywatna nie była, tylko była własnością ich stowarzyszeń, no i wtedy powstaje pytanie, dlaczego nie znalazła się w rejestrach majątków tych stowarzyszeń i w jakich częściach była ich własnością, bo tego zdaje się oni sami nie umieją określić ("no wspólna była, wspólna"). TO jest sedno sprawy. A Pan Redaktor mówi o nieprowadzeniu rejestru majątku stowarzyszenia Justicja. No tego akurat nie było w tym, co ona tam w tym zeznaniu klepała.
Edytowano