Smutne ale takie są konsekwencje głosowania na zdrajców!!!PiS-PO jedno zło!!
Szokujący atak Ukraińców na Polskę i Polaków ws. Prawdy o Wołyniu?! "DOŚĆ JUŻ GOŚCINY NIEWDZIĘCZNE..."?!🤔🇵🇱🚨
1 tys. wyświetleń
Telewizja wRealu24 to wspólne dzieło tysięcy polskich patriotów i działa WYŁĄCZNIE dzięki Wam! Prosimy o wsparcie dla naszej działalności. Wyświetleniami niestety nie opłacimy rachunków. Na rozwój i funkcjonowanie potrzebne są fundusze, a darmowa jest tylko propaganda. Więcej informacji: https://wrealu24.info/wspomoz-nas.php (PKO BP): 81 1020 4900 0000 8502 3142 0193 Tytułem: darowizna na wRealu24. Darowizna PayPal https://www.paypal.com/donate/?hosted_button_id=WRLH6MPADYW58 DANE DO PRZELEWÓW ZAGRANICZNYCH: IBAN: PL81102049000000850231420193
Komentarze
29Ekshumacje wykonane przez Ukraińców to jakaś farsa, należy zacząć w polskich zespołach i od takich miejsc ja Huta Pieniacka. Tam gdzie mordowani byli wcześniej rozbrojeni Polacy a przeważnie kobiety, matki i dzieci.
cd. Droga do cyfrowego totalitaryzmu Nowe regulacje to nie tylko aplikacja, ale także zapowiedź Europejskiego Portfela Tożsamości Cyfrowej, który ma zostać wprowadzony do końca 2026 roku. Portfel ten pozwoli na zarządzanie tożsamością online w całej UE, od logowania na platformy po załatwianie spraw urzędowych. Brzmi wygodnie, ale przypomina chiński system identyfikacji cyfrowej, który łączy wszystkie aspekty życia obywatela w jednym miejscu. W Chinach dane z aplikacji takich jak WeChat są wykorzystywane do śledzenia obywateli, a niezgodne z linią partii zachowania skutkują sankcjami. Czy UE, pod pozorem standaryzacji, zmierza w tę samą stronę? Krytycy wskazują, że centralizacja danych w rękach unijnych instytucji lub prywatnych firm (takich jak twórcy aplikacji) stwarza ryzyko nadużyć. W przypadku wycieku danych lub przejęcia systemu przez niepowołane podmioty, każdy obywatel UE może stać się łatwym celem inwigilacji. "To ZSRR 2.0 w cyfrowym wydaniu" – alarmują użytkownicy X, widząc w tym powrót do komunistycznych metod kontroli społeczeństwa. Czy można się sprzeciwić? Na razie korzystanie z aplikacji nie jest formalnie obowiązkowe, ale brak weryfikacji wieku praktycznie uniemożliwi pełne korzystanie z platform społecznościowych. To klasyczna taktyka totalitarnych systemów: dajesz obywatelowi "wybór", ale tylko jeden jest realny. W Chinach obywatele muszą akceptować nadzór, by funkcjonować w społeczeństwie – od płacenia rachunków po podróżowanie. W UE, jeśli nie zgodzisz się na weryfikację, możesz zostać odcięty od mediów społecznościowych, które dla wielu są głównym źródłem informacji i komunikacji. Niektórzy użytkownicy X wzywają do bojkotu nowych regulacji i poszukiwania alternatywnych platform, które nie podlegają unijnym przepisom. Inni proponują korzystanie z VPN-ów, by omijać ograniczenia. Jednak w dłuższej perspektywie, gdy Europejski Portfel Tożsamości Cyfrowej stanie się standardem, ucieczka od systemu może być coraz trudniejsza. Wolność na celowniku Unijne regulacje, które wejdą w życie 1 lipca 2025 roku, to coś więcej niż ochrona dzieci. Pod płaszczykiem bezpieczeństwa kryje się system, który może prowadzić do bezprecedensowej kontroli nad użytkownikami internetu. Wprowadzenie obowiązkowej aplikacji do weryfikacji wieku, a w przyszłości Europejskiego Portfela Tożsamości Cyfrowej, budzi skojarzenia z chińskim modelem cyfrowego totalitaryzmu, gdzie państwo decyduje, kto i co może zobaczyć w sieci. Czy UE, idąc śladem komunistycznych Chin, zamieni wolny internet w cyfrową klatkę? Czas pokaże, ale jedno jest pewne: wolność w sieci jest coraz bardziej zagrożona.
Unijna "cenzura" od 1 lipca 2025: Krok w stronę totalitarnego systemu na wzór Chin? Od 1 lipca 2025 roku Unia Europejska wprowadza nowe regulacje w ramach Aktu o Usługach Cyfrowych (DSA), które zmuszają użytkowników platform takich jak X, Facebook czy YouTube do weryfikacji wieku za pomocą specjalnej aplikacji. Oficjalnie chodzi o ochronę nieletnich przed nieodpowiednimi treściami, ale wielu widzi w tym coś więcej: zamach na wolność w internecie i pierwszy krok w stronę totalitarnego systemu kontroli, rodem z komunistycznych Chin. Czy UE zmierza ku cyfrowej dyktaturze? Aplikacja do weryfikacji: Niewinny początek czy narzędzie inwigilacji? Zgodnie z nowymi przepisami, każdy użytkownik w UE, który chce w pełni korzystać z mediów społecznościowych, będzie musiał zainstalować aplikację opracowaną przez firmy Scytales i T-Systems na zlecenie Komisji Europejskiej. Aplikacja ma potwierdzać wiek użytkownika, korzystając z danych takich jak PESEL, numer dowodu osobistego czy inne systemy eID. Choć twórcy zapewniają, że dane będą chronione zgodnie z RODO i technologią "zero-knowledge proof" (która rzekomo minimalizuje udostępnianie informacji), wielu użytkowników platformy X nie kryje obaw. "To cyfrowy kołchoz!" – piszą komentatorzy, porównując system do chińskiego modelu nadzoru, gdzie każdy ruch obywatela w sieci jest monitorowany. W Chinach Komunistyczna Partia Chin od lat stosuje Wielką Zaporę Sieciową i system punktacji społecznej, który ogranicza dostęp do usług w zależności od "posłuszeństwa" obywateli. Czy unijna aplikacja to pierwszy krok w tym kierunku? W końcu brak weryfikacji wieku może oznaczać zablokowanie konta lub ograniczenie dostępu do platform, co w praktyce zmusza dorosłych do podporządkowania się systemowi. Wolność wyboru staje się iluzją, gdy alternatywą jest wykluczenie z cyfrowego życia. Cenzura pod płaszczykiem ochrony dzieci Unia Europejska tłumaczy, że nowe przepisy mają chronić nieletnich przed pornografią, przemocą czy hazardem w sieci. Obecne metody, takie jak pytanie o datę urodzenia, są nieskuteczne, więc Komisja Europejska postanowiła wprowadzić bardziej rygorystyczne rozwiązania. Brzmi szlachetnie, ale w praktyce oznacza to, że każdy użytkownik – niezależnie od wieku – będzie musiał poddać się weryfikacji tożsamości. To budzi skojarzenia z komunistycznymi reżimami, gdzie pod pretekstem "dobra wspólnego" wprowadzano powszechną kontrolę. Na platformie X użytkownicy nazywają to "cenzurą 2.0". "Najpierw weryfikacja wieku, potem weryfikacja poglądów" – pisze jeden z komentatorów, wskazując, że system może ewoluować w narzędzie do monitorowania aktywności online. W Chinach rząd blokuje dostęp do stron krytykujących władzę, a w UE już teraz platformy są zmuszane do usuwania "dezinformacji" i "mowy nienawiści". Czy aplikacja do weryfikacji wieku stanie się furtką do dalszego ograniczania wolności słowa? W końcu, jeśli rząd może decydować, kto ma dostęp do internetu, to może też decydować, co ten ktoś w internecie zobaczy.
Ale po co my się tym w ogóle zajmujemy po raz kolejny? To, co oni sobie myślą i co ich oburza, to mi u zadniej części lata i powiewa. Mam gdzieś relacje z nimi. Po co nam z nimi relacje? Dopóki u nas nie będzie władzy, która będzie szanowała swój kraj i reprezentowała jego interes, i dopóki u nich nie będzie prawdziwego prezydenta, i dopóki oni nie umożliwią nam ekshumacji, które NASI SPECJALIŚCI spokojnie przeprowadzą, dopóki nie rozliczą się ze zrabowanych majątków, porozsprzedawanej pomocy wojennej, którą otrzymali od nas i nie tylko, a która lądowała, nie wiedzieć czemu, nagle na drugim końcu świata, to ja nie życzę sobie mieć z nimi żadnych relacji. I tyle w tym temacie. Przestańmy tracić czas na jakieś ukraińskie brednie. Skoro mamy się przestać zajmować ich bełkotem, to po co kolejny vlog w tym temacie? A ci, co tu najechali od 2022, to już pora, żeby wracali do siebie. Wojnę mogli zakończyć po 3 miesiącach. Ale skoro woleli słuchać Brytoli, to ich problem. Niech rząd warszawski w końcu przyjmie do swoich tępych pał - Polacy nie chcą już płacić na Ukrainę! Zapomniałam dodać - dopóki czczą banderowskich zbrodniarzy - to niech kończą jak ten staruch, co padł przy mikrofonie czcząc bandziora Szuchewycza. I to jest właśnie zdrowa relacja, oparta na zasadzie wzajemności. A nie ciągle lizanie im tyłków w zamian za kopy w twarz. DOŚĆ!
WY-PIER-DA-LAĆ z Polski
UWAGA ! Agresywna reakcja MSZ Ukrainy na uchwałę Sejmu RP https://www.youtube.com/watch?v=ehL0g26WLKQ
UWAGA ! Ukraińskie MSZ oszalało https://www.youtube.com/watch?v=96xvHlEz7H4&t=8s
Wszystkie państwa są zadłużone u garbatych.Nie dawno Libia nie miała długów i została napadnięta.Przypadek ? Nie. Libia za Kadafiego była państwem bez długów, ale Rothschildom etc się to nie spodobało stąd pod pretekstem "obrony demokracji" go obalono jak Irak,Afganistan etc. FED jest prywatną organizacją banksterów która pożycza na procent rządowi USraela oraz Amerykanom pożyczek stąd USA jest zadłużone w brud. W USA tylko karty kredytowe na debet i procent by płacić odsetki bankom a banki to własność banksterów.
ale ukropoliniakom podoba się taki stan (80% głosujących) więc w czym problem?
DOŚĆ JUŻ GOŚCINY NIEWDZIĘCZNE SKUR.......WYSYNY !!!! JA TO WYTŁUMACZĘ W STYLU POLSKIM !
Gietrzwałd i okolice https://www.world-scam.com/gietrzwald-i-okolice/