+ Rżną nas Polaków na cenach prądu makabrycznie!!! Mamy w PL obecnie jeden z najdroższych prądów w eurokołchozie. Ale dalej będą pier......ić w głównym ścieku, że w PRL to syf był, a dziś mamy kraj dobrobytu.... Tam w złej Polsce ludowej, prąd był groszową sprawą, podobnie jak inne media potrzebne zwykłemu człowiekowi do życia, jak: woda w kranie, ścieki, gaz, ogrzewanie domu, wywóz śmieci. Dziś takie kosmiczne ceny prądu wykreowano dla niewolnika w PL: https://www.nordpoolgroup.com/ Zejść niżej strony i zestawienia cen za 1MWh w eurokołchozie można zobaczyć. Adolf ma na jutro prognozowane 28,10 € a w ukropoliniakowie za "darmo" mamy, za 109,34 € za 1MWh. To jest właśnie pokłosie rządu chlewu POPIS i podpisywania każdej durnoty eurokołchozowej, by dobić Polaków. Prąd też drogi, bo słudzy ukropoliniackie polskojęzyczne, masę prądu pchają dziś na swoją umiłowaną ojczyznę: banderową wukrainę https://www.pse.pl/dane-systemowe I płacą jak zwykle Polacy, bo tamtym się wszystko za darmo należy! Jak jeszcze to przeliczymy na siłę nabywczą polskiego robola, gdzie nam złotego zgnoił dodatkowo żydowski POPIS, złoty słabiutki (słabnie od 1989 pięknie!), to jako Polacy jesteśmy w czarnym dupsku! Durne opłaty z dupy za emisję (mityczna ochrona planety przez dwutlenem węgla, którego roślinność potrzebuje by rosnąć!!!!), a i wieeeeeeeeeeeeeeeeeeeelka czapa zarządów, dyrektorów w spółeczkach energetycznych musi się nażreć i finalnie trzeba ich królewskie życie doliczyć do haraczu za prąd jaki robol w PL i firmy zapłacą. Potem człowiek nawet mieszkający w mieście płaci jakieś durne pozycje za przesyły i inne diabelskie zmienne, płaci za przesył jakby elektrociepłownia była od niego 1000km, a to rzut kamieniem do elektrowni widocznej z okna. W dykcie ukropoliniackiej osiedla w mieście nie mogą się same podłączyć prosto do elektrowni, by ominąć pośredników z tymi kosmicznymi haraczami, gdzie finalnie prąd w gniazdku w domu to praktycznie cena: 2x to za ile prąd wychodzi z elektrowni. Przebitka to armia dyrektorów opłacone u pośredników, a potem płacz że linie przesyłowe w stanie opłakanym, bo dyrektory pożarły górę kasy, zamiast zyski na remont, rozbudowę linii przesyłowych pchać, typowe w budżetówce. Tak by się człowiek kilkudziesięcioma blokami podłączył prosto do elektrowni, to pan i władca z wiejskiej zakazuje taniego państwa, musisz przez ich pożal się pośredników pchać prąd i bulić jak za złoto.
Edytowano