Tu pan przytoczył ( zresztą dosyć grzecznie )fragment pisma wg Jana o święcie Poświęcenia Świątyni. Również wtedy chciano ukamieniować Jezusa, cytuję: "I znowu Żydzi porwali za kamienie, aby Go ukamieniować". To tak jakby zacząć szukać pasujących danej stronie fragmentów. Wydaje się jednak że rzeczywiście ktoś wywalczył sobie jakąś uprzywilejowaną pozycję. Nie słychać żeby w Sejmie Prezydent zapalał świece adwentowe czy pan Hołownia. W Knesecie rzecz jasna również do niczego takiego nie dochodzi. Jak ksiądz Isakowicz zauważył, że w Polsce jest dużo innych i to większych społeczności czy prawosławne czy nawet muzułmanie i jakoś nie mają wstępu żeby swoje święta mogli odprawiać w Sejmie. W Niemczech np. palą świece chanukowe ale poza parlamentem i powinno być tak i w Polsce jeżeli ktoś tego święta sobie życzy. Jest to zawsze forma nacisku pewnej grupy na "polski" Sejm. Jeżeli to by była korporacja to prosto można to nazwać lobbingiem. Posłowie powinni obradować bez takiej formy nacisku nad swoją głową. I jeden niewątpliwy plus z tego co się wydarzyło, wreszcie wielu ludzi dowiedziało się że takie święta nie związane z polską kulturą a z obcą bardzo agresywną jednak wobec nas ( patrz nieustanne żądanie łącznie z ustawą 447, oskarżanie nas o wszelkie zbrodnie itd. ) mają miejsce, a "nasi " posłowie się prześcigają żeby uczestniczyć w tej ceremonii jednocześnie deklarując rozdział Kościoła od państwa i bardzo negatywnie wyrażając się o krzyżu który najchętniej usunęli by z Sejmu. A poza tym Polska ginie i jest cały czas rozkradana i obecni teraz rządzący, i poprzedni jakoś tym się najmniej przejmują i nie widzą problemu , usatysfakcjonowani rozsiadając się na zdobytych teraz stołkach a patrząc na ministrów których powołano : pan Bodnar i inni, to wydaje się wątpliwe żeby ktoś o przyszłość tej Polski i żeby Polska była polska się martwił.
Edytowano
