Nie wiem, skąd Pan Pitoń wziął ten pogląd, że Niemcy i Rosja chcą silnej, niezależnej Polski. Rosja owszem, chce wyrzucić stąd Amerykanów, ale Polski to by chciała zależnej od Rosji. A Niemcy na pewno nie chcą silnej Polski - też chcą, żeby nie było tu Amerykanów, owszem, bo chcą tu niepiśmiennych, tępych Polaczków, którzy będą im zbierać szparagi i pracować w ich fabrykach. Skąd Pan Pitoń wnosi, że będą Polskę wspierać. Przecież rządzą w UE - widać, co robią. Niszczą nasze interesy, wykupują fabryki, przejmują przemysł, a nam wrzucają swoje śmieci. Czy to, co Pan mówi, to nie jest naiwność? Każde państwo - bliskie nam, czy dalekie - dba o SWOJE interesy. Silna Polska nie jest nikomu potrzebna, poza garstką prawdziwych Polaków. Natomiast wykopanie pomordowanych to nie jest fanaberia, jak Pan twierdzi - to nie jest historia, którą można sobie pogrzebać. Zagranicy nic to nie obchodzi, owszem, ale trzeba mieć dowody - Ukraińcom nie bez powodu zależy na tym, żeby nie kopać, albo jeśli już kopać, to nie liczyć ofiar poniżej 14go roku życia. Świat musi ujrzeć prawdę o Ukrainie. Nie po to, żeby ich to obeszło. Po to, żeby mieć argumenty w razie czego. Tak samo jak o reparacje od Niemiec trzeba się ubiegać - czy je dostaniemy? Oczywiście, że nie. Ale musimy o tym krzyczeć, żeby ktokolwiek się przynajmniej zastanowił, dlaczego Polska chce jakichś reparacji. Co tak naprawdę się stało podczas tej II WŚ, co te Niemcy tam w tej Polsce zrobiły. Inaczej świat będzie chciał pieniędzy od nas, bo świat, to żymianie. Uczą swoje dzieci, że Polacy ich mordowali. Owszem, jest to historia, ale nadal ma wpływ na to, co się dziś dzieje. Nie zgadzam się z poglądami gościa.