Demetriusz Wazelina bb1 rok temu
Zgadza się, to jest prawdziwy koszt feminizmu, promowanego przez warszawskie władze po roku 1989, a szczególnie po wejściu Polski w skład Eurokołchozu w 2004.
Zgadza się, to jest prawdziwy koszt feminizmu, promowanego przez warszawskie władze po roku 1989, a szczególnie po wejściu Polski w skład Eurokołchozu w 2004.