Nie można pomóc komuś - jeśli kto lub coś nie istnieje. Wraz ze zmianą systemu z socjalistycznego na kapitalistyczny - zmieniono medycynę akademicką na medycynę rockefellerowską. Różnica pomiędzy nimi jest taka, że w medycynie akademickiej pacjentów uzdrawiano, a w medycynie rockefellerowskiej leczy toksynami by zatuszować objawy choroby i doprowadzić do wielu groźnych powikłań po lekowych. Jeśli aktualnie taki medyk usunie nam jednak chorobę wówczas jest sądzony jako pospolity przestępca i pozbawiany prawa wykonywania zawodu z powodu przekroczenia kompetencji. Innymi słowy NFZ zatrudnia oszustów i przestępców proponujących jako przedstawiciele handlowi wielkich koncernów farmaceutycznych - toksyczne odpady rodem z laboratoriów i nawet zwolnieni są z przysięgi na Hipokratesa bo zajmują się wyłącznie truciem, przeszczepami i eutanazją tak jak ma to miejsce w krajach beneluksu, a nawet już oficjalnie w Niemczech. Na szczęście mamy internet, apteki ziołowe , gdzie niegdzie są homeopaci i akupunkturzyści, a nawet chirurdzy fantomowi metodą Nory Nix. W Europie mogą nam tego zazdrościć bo za naszą zachodnia granicą to wszystko już zlikwidowano, a od nich przywędrowały toksyczne i zabójcze szczepionki, gmo, randap, hormony i sterydy dla zwierzat, a nam każą w sposób dosłowny i bezpośredni to żreć i po tym chorować i szybko kipnąć w kalendarz bo takie życie po 60-ce staje się katorgą, a dla młodych bezpłodność, autyzm poszczepionkowy i brak koncentracji, a nawet bezradność.
Edytowano