Porządki zaczyna prowadzić się od siebie i swojego podwórka. No tak, ale jak to czynić będąc w sposób ciągły pod czyimś obcym nadzorem. Od zakończenia II wojny światowej nie było w Polsce polskiego rządu. Trudno więc wymagać od programów szkolnych czegoś dobrego skoro władzy zależy na rozgrywaniu ciemniaków. W zasadzie już teraz potrzebne by było tajne nauczanie - by tym, którym zależy na własnych dzieciach - mieli jakiś wybór. Prowadziłem kiedyś korepetycje z matematyki i okazało się, że 95% osób wymagających pomocy miało przede wszystkim problem z arytmetyką, czyli czteroma podstawowymi działaniami, do których w szkole brakuje czasu i programu, a w 1 i 2 klasie podstawówki na siłę naucza się logiki - w czasie, kiedy jest ona dla ucznia całkowitą abstrakcją. Pragnę przez to powiedzieć, że program nauki matematyki jest tak ułożony, aby maksymalnie wiele osób do tej wiedzy zniechęcić. Jako przykład absurdu podam, że spotkałem się z sytuacją, kiedy uczeń w wieku około 12 lat nie miał pojęcia jaki jest wynik działania 1 - 2 = , a po miesiącu nauki arytmetyki na blachę - nadrobił cały program nauczania. Wielokrotnie spotkałem się z sytuacją, kiedy to studenci 1 roku studiów nie znali tabliczki mnożenia i takich przykładów można by było sporo jeszcze podawać. Ale chyba nie w tym rzecz. Nadchodzi czas by już teraz rodzice przekazywali swoim dzieciom najważniejszą wiedzę potrzebną do prawidłowego życia, nauczania i wiedzy, bo w szkole ich latorośl po prostu tego nie otrzyma. I nie jest to wina nauczyciela - bo tych najważniejszych podstaw, postaw i wiedzy po prostu w szkole już nie ma. Teraz dzieci kształcą w kierunku przyszłej pracy w burdelu, a może jako przyszli dawcy narządów do przeszczepów i właśnie dlatego są wszędzie potrzebne takie szkoły i takie programy... Proszę się nie oburzać, to tylko taki system ...
Edytowano