BanBye

Warunki takie same jak w AUSCHWITZ. Jerzy Klistała o nieznanych obozach pracy dla Polaków.

An

950 wyświetleń · 3 lata temu

Moim gościem był Jerzy Klistała, autor książki Polenlagry. ,,Niemieckie obozy internowania i pracy przymusowej dla Polaków w latach 1942-1945" Możliwość wsparcia rozwoju kanału. Dzięki Wam mogę nadawać całkowicie niezależnie: 👉https://www.paypal.com/paypalme/annamandrela 👉nr konta: 23 1050 1214 1000 0092 0139 4377 w tytule: darowizna na rozwój kanału Ryngraf + Państwa adres mailowy AUDIOBOOK O ROTMISTRZU PILECKIM: 👉https://www.pilecki.com.pl/ KONTAKT w celu nawiązania współpracy ze mną, zorganizowania spotkania lub wykładu dla szkół o rtm. Pileckim: biuro@annamandrela.pl Moje książki: 👉https://tedeum.pl/search/text=anna%20mandrela/pl.html 👉https://capitalbook.com.pl/pl/searchquery/anna+mandrela/1/phot/5?url=anna,mandrela 👉https://3dom.pro/ksiazki/historia/anna-mandrela/ 👉https://www.tradycja-katolicka.pl/s,844,duchowosc_i_charakter_witolda_pileckiego__dr_anna_mandrela.html 👉https://sklep.magnapolonia.org/?s=anna+mandrela&dgwt-wcas-search-submit=&post_type=product&dgwt_wcas=1 👉https://multibook.pl/pl/searchquery/anna+mandrela/1/desc/5?url=anna,mandrela Moja strona: 👉https://www.annamandrela.pl (Zachęcam do zapisania się do newslettera) Facebook: 👉https://www.facebook.com/DrAnnaMandrela/ 👉Twitter: https://twitter.com/AnnaMandrela Będę Państwu bardzo wdzięczna za rozpowszechnianie tych informacji oraz informowanie innych o tym kanale! Zapraszam na programy w czwartki o godz. 18:30 i niedziele o godz. 19:00 -------------------- Jerzy Klistała dotarł do materiałów ze śledztw prowadzonych przez Główną Komisję Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce, której prace kontynuuje obecnie Instytut Pamięci Narodowej. Są to zeznania byłych więźniów obozów internowania i pracy przymusowej utworzonych przez Niemców na terenie Górnego Śląska i Śląska Cieszyńskiego. W obozach tych, założonych w 1942 roku, przetrzymywano bez wyroku, bezterminowo rodziny polskie z terenów Żywiecczyzny, Górnego Śląska i Śląska Cieszyńskiego. Panował w nich rygor podobny jak w obozach koncentracyjnych, racje żywnościowe były głodowe, brak było pomocy medycznej i lekarstw. Obozy były otoczone drutem kolczasty i pilnowane przez żandarmów niemieckich. Więźniów zmuszano do pracy bez wynagrodzenia w okolicznych fabrykach lub w gospodarstwach rolnych. Obowiązek pracy dotyczył także dzieci powyżej 10 roku życia. Osoby niezdolne do pracy z powodu wieku czy złego stanu zdrowia Niemcy wywozili i ślad po nich ginął. Dokumentacja tych obozów została przez Niemców zniszczona pod koniec wojny, dlatego nie wiadomo, ile osób w nich przetrzymywano. Ostrożne szacunki mówią o 20-30 tysiącach. Nie jest znana liczba ofiar, ale na pewno było to kilka tysięcy zmarłych z powodu chorób i braku pomocy lekarskiej.Należy podkreślić, że żaden organizator tych obozów, ich komendanci i strażnicy nigdy nie stanęli przed sądem i nie odpowiedzieli za swoje zbrodnie. Znane są nazwiska tylko niektórych z nich, ponieważ władze niemiecki zadbały pod koniec wojny o zatarcie śladów tych przestępstw. Załogi obozów razem z częścią więźniów ewakuowały się na zachód przed zbliżającym się frontem, paląc i niszcząc wszelkie dokumenty. Za wykonaną pracę więźniowie nie otrzymali nigdy jakiegokolwiek wynagrodzenia bądź odszkodowania. Wiele rodzin aresztowanych i wywiezionych do obozów straciło swoje gospodarstwa lub mieszkania wraz całym mieniem. Po wojnie wielu byłych więźniów nie miało dokąd wrócić, ponieważ ich majątek był zniszczony lub rozkradziony. Za to też nie dostali oni odszkodowania od Niemców, którzy byli sprawcami ich nieszczęść.Prezentowanych w książce J. Klistały faktów dziś nie zna ogromna większość Polaków, za wyjątkiem mieszkańców Górnego Śląska i Żywiecczyzny. Jego praca ma w znacznej mierze charakter pionierski. Jest ona ważkim argumentem wspierającym starania rządu polskiego o uzyskanie od Niemiec odszkodowania za zbrodnie popełniona na narodzie polskim podczas II wojny światowej. Przetrzymywanie ludności cywilnej w obozach internowania i zmuszanie jej do wykonywania pracy przymusowej w świetle prawa międzynarodowego jest zbrodnią przeciwko ludzkości, która nie ulega przedawnieniu.Niemcy nigdy nie rozliczyli się ze zbrodni popełnionych podczas II wojny światowej, którą wywołali wspólnie i w porozumieniu ze Związkiem Sowieckim. Obecnie nie ma możliwości postawienia przed sądem bezpośrednich sprawców niemieckich zbrodni dokonanych na narodzie polskim, ponieważ już nie żyją. W tej sytuacji Niemcy, które są prawnym spadkobiercą i następcą Trzeciej Rzeszy Niemieckiej, powinni zadośćuczynić za przestępstwa popełnione w imieniu państwa niemieckiego w latach 1939-1945 w postaci materialnej, tzn. w postaci wypłaty stosownych odszkodowań. #Klistała #historia #Polacy #Auschwitz #obozy #Ryngraf #Polenlagry

Komentarze

7
Dodajesz komentarz jako:
MW
Michał Wechta3 lata temu

Niemcy złodzieje bandyci w ten sposób jest zbudowany dobrobyt Niemców

BD
Barbara D3 lata temu

Bardzo ciekawa i cenna rozmowa.Prawdziwy cichy świadek naszej historii.Dziękuję Panu za Pana pracę.

EB
Ewa Buze3 lata temu

ja nteż pisząc dokumentacje o regionie kujawsko-pomorskim zahaczam o tenat oibozów koncentarcyjnychy dla Polaków....wniosek niestety jeden - Niemcy to bestie, to zupełnie inni ludzie niż my, zero empatii, jakieś ohydne odczłowieczone cyborgi..... to co robili Polakom, to się w głowie nie mieści....jak dla mnie nie ma możliwości, by przyjaźnić się z Niemcami, czy też by oni nas umoralniali...i pouczali.,..nie mają do tego żadnego prawa...Niemcy jako naród to ohydni ludzie...

?
Użytkownik usunięty3 lata temu

tematy kotlety się kręcą, nieliczni bulą kasę państwo na konta, nadal wierząc w tzw prześladowania przez cenzurę. Brawo! A gdzie uciekacie w razie ataku na Polskę? Kupiliście już wille na Lazurowycm Wybrzeżu z tych datków?A może w Izraele?

AU
Ania Urbaniak3 lata temu

Dziękuję za kawałek cennej historii❤🇵🇱🇵🇱🇵🇱

KK

No właśnie. W samych Siemianowicach było 5 obozów funkcjonujących głównie jako obozy pracy, a założonych przez Niemców. Z powodzeniem zostały one przejęte przez "wyzwolicieli" i zaadoptowane do zbliżonych celów przez nowe władze. Niektóre z nich funkcjonowały w ramach "batalionów pracy" do końca lat 50. Zabudowania jednego z takich obozów (3 baraki) stoją do dziś choćby w Michałkowicach przy byłej kopalni "Michał". 100 metrów od jednego ze "szlafhausów" jest dziś filia urzędu miasta. Niestety w sprawie upamiętnienia tych miejsc i przebywającej w niej ludności jest szansa jedynie wtedy, gdy mowa jest o: "hitlerowcach", którzy je założyli lub Żydach, którzy w nich ginęli. I tak jedyna tablica pamiątkowa upamiętniająca obóz Laurahuta całkowicie pomija kwestie choćby powojenne pomimo, że ten sam obóz w Polsce ludowej dla Polaków istniał dłużej (!) niż "za Niemca". Czas najwyższy, by przestać ofiary dzielić na lepsze i gorsze. Uważam, że celowo przemilcza się ten "obozowy temat", by zatrzeć skutecznie skalę zbrodni na ludzkości (wszelkich narodowości) i ograniczyć ofiary najwyżej do jednej grupy etnicznej. Tymczasem "system obozowy" realizowano z powodzeniem od przedwojnia do czasów dalece powojennych w różnych krajach nie tylko Europy pod różnymi pretekstami. Z tego, co pamiętam, to chyba katowicki IPN wydał chyba kilkanaście lat temu książkę na temat obozów w rejonie Górnego Śląska i Zagłębia.

AP
Aleks Pe3 lata temu

Dziękuję za przypominanie historii. Pozdrawiam wszystkich oglądających ten materiał.