BanBye

Co dla dzieci pod choinkę? Mama lingwistka i TGS

Wy
Wydawnictwo 3DOM

2 tys. Widzów

309 wyświetleń · 3 lata temu

https://www.3dom.pro

Komentarze

4
Dodajesz komentarz jako:
AW
Alina Warszawa3 lata temu

W byłym zaborze austriackim nie było nigdy zwyczaju dawania prezentów "pod choinkę". Boże Narodzenie to było Boże Narodzenie, gdzie głównym bohaterem było dzieciątko Jezus. Prezenty dostawały dzieci pod poduszkę w dniu św. Mikołaja 6.12. Dorośli jak chcieli, też sobie dawali z tej okazji jakieś drobne prezenty. Prezenty "pod choinkę" to zwyczaj wschodni, z zaboru rosyjskiego. Kiedy moi warszawscy przyjaciele głowią się co komu kupić "pod choinkę", bo na wigilii będzie kilkanaście osób, to ja im zawsze mówię - wprowadźcie nowy-stary zwyczaj i świętujcie Boże Narodzenie, a nie rozwijanie prezentów! Szkoda, że Kościół nic nie robi w tej materii, ani w sprawie św. biskupa Mikołaja. Kościół nie chroni jego wizerunku, pozwala nazywać i pokazywać św. Mikołaja jako grubego gnoma w czerwonym kubraku z białą brodą i białymi obszyciami, jadącego z idiotycznego Rovaniemi w saniach ciągniętych przez renifery... Renifery w Bizancjum? I taki kit jest wciskany przez telewizję publiczną, nawet "katolickich" dziennikarzy. To jest CHORE!

SB

Szanowny wydawco, wasze ceny przesyłki kurierskiej za ocean zwalają z nóg. Nie macie opcji wysyłki pocztowej za ocean. Szkoda. Z tego też powodu w tegorocznej akcji mikołajkowej dla ostatniego żołnierza niezłomnego, Walusia nie brałem udziału. Smuteczek! Posłałem tylko do Pretorii kartkę świąteczną, jak zwykle dwa razu w roku to robię. Czołem Wielkiej Polsce!

WS

Pozwolę sobie na szczerość. Pod choinkę granatnik, tylko granatnik. To przecież najnowszy prezentowy hit. Kto sprzedaje, każdy wie.