Kolejny geniusz wojskowości klasy Haller, spec od wytracania żołnierzy. Kiedy w 1920 już przepierdolił wszystko to jedyne co wymyślił to w panice posłać po Piłsudskiego, któremu wcześniej ci geniusze odmówili wykonywania rozkazów! ZBUNTOWALI SIĘ WODZOWI NACZELNEMU I PIŁSUDSKI POWINIEN ICH ROZSTRZELAĆ! Dał im szansę na poprawę. NIE SKORZYSTALI! Taakk, to rzeczywiście postać godna pleśni. Tak, pleśni. Nie ruszać tego truchła!
Pieśń o gen. Tadeuszu Rozwadowskim - ku pamięci Bohatera.
38 wyświetleń · 1 rok temu
Utwór powstał jako reakcja autora na niedostateczne upamiętnienie postaci generała Tadeusza Jordana-Rozwadowskiego. Pomimo wysiłków wielu środowisk patriotycznych, historyków, publicystów i polityków, od czasu jego najważniejszych dokonań, nadal brakuje godnego upamiętnienia i odpowiedniego miejsca w świadomości narodowej oraz w przestrzeni publicznej dla tak wybitnego Polaka. Mija już wiek od wydarzeń, które miały istotny wpływ na losy Polski — od Wielkiej Wojny (I wojny światowej), przez odzyskanie niepodległości i budowę państwowości, aż po zwycięskie wojny: polsko-ukraińską, polsko-bolszewicką, Bitwę o Lwów oraz Bitwę Warszawską, a wkład i zasługi generała Tadeusza Rozwadowskiego w historię kraju wciąż nie są należycie docenione. Utwór jest współczesną, patriotyczną balladą powstałą w marcu 2025 roku. Muzyka do pierwotnego wykonania utworu została opracowana przy wsparciu algorytmów sztucznej inteligencji. Celem utworu jest propagowanie pamięci o generale Tadeuszu Rozwadowskim. Pieśń o gen. Tadeuszu Rozwadowskim. Tekst: Paweł Januszek Historia Polski ma Bohatera, pamięć którego wróg wciąż zaciera, to nasz Generał, nasz Żołnierz Polski Tadeusz Jordan Rozwadowski. Cnota rycerska i Orzeł Biały, w Jego rodzinie się zachowały, na Wielką Wojnę wyruszał śmiało, gdyż niepodległość to przynieść miało. Miał wielki talent, sprawdzał się w boju, chronił cywilów w trudzie i znoju, gdy inni pierzchli z frontu zbiegając, przejął dowództwo przeciw Moskalom. A gdy już pierwsze świty wolności dały nam zręby niepodległości, utworzył wojsko na polskiej ziemi jako szef sztabu, ojciec nadziei. Z Jego rozkazu na Jasnej Górze, stanęli chłopcy w polskim mundurze, padła komenda, rozkaz ziściła, zaborczych kajdan ciężar zrzuciła. W kronikach zapis do dziś wyryty, a Orzeł Biały chwałą okryty. Wówczas zaświecił promień wolności w murach duchowej stolicy Polski. Waleczne losy Rozwadowskiego, rzuciły Go do grodu Lwiego. Obrońca Lwowa, resztkami sił wspólnie z załogą na śmierć się bił. Pełnił dowództwo, na czele stał, gdy wróg nacierał do miasta bram. Tak jak obiecał uchronił Lwów po generalsku dotrzymał słów. W tysiąc dziewięćset dwudziestym roku podniósł morale całemu wojsku, kiedy dowodził, dodawał sił czerwoną dzicz rozbili w pył. Tak wielkie dzieło na losy Polski z pomocą Bożą wniósł Rozwadowski, pod rozkazami Rozwadowskiego Polska zaznała cudu Bożego.