Bożena G.3 mies. temu
Ja, oprócz tego o czym mówisz, mam jeszcze w drugiej części domu łajdacką siostrę mojego męża, która podgląda nas, podsłuchuje na różne sposoby. A jak łajdaczce się uda, to pod byle pretekstem przegląda u listonoszki naszą pocztę poleconą, której np. z racji choroby nie odbiorę. Inwigilacja na całego, żyć się odechciewa.