Ja się zastanawiam, po co te prawybory skoro wiadomo, że i tak K. Bosak ma największe szanse, żeby uzyskać dobre poparcie w wyborach prezydenckich i jako jedyny jest w stanie wyjść i być zaakceptowanym poza elektoratem Konfederacji? Po co robić farsę? Nie mówię, że on jest wymarzonym kandydatem, ale prawda jest taka, że on się wyróżnia na scenie politycznej, jest szeroko zapraszany do programów publicystycznych wszelakich stacji i jest akceptowany jako reprezentant strony konserwatywnej, również przez oponentów. Moja babcia twierdzi, że jest za młody i pewnie części społeczeństwa to się może nie podobać, ale jak będą mieli do wyboru Dyzme albo trzaskowskiego to wiadomo kto pójdzie do spuszczenia w kiblu i zostanie tylko Bosak.
Edytowano