BanBye

Q&A LIVE: Czy kobieta może popierać Red Pill? (Julia Gubalska i Marta Warda)

To
Tomasz Sommer TV

2 tys. Widzów

299 wyświetleń · 2 lata temu

▶️ Postaw nam kawę: https://buycoffee.to/sommer ▶️ Zrzutka: https://zrzutka.pl/hkj783 ▶️ PayPal: https://bit.ly/3znjVxO ▶️ Karta: https://fnczas.com/wspieraj/ ▶️ Przelew: Fundacja "Najwyższy Czas!", nr konta: 04 1910 1048 2256 3634 1684 0001 ▶️ Zakupy: https://sklep-niezalezna.pl/ ▶️ Spotify: https://open.spotify.com/show/4JzwuintECUBfw8Dk3Ju5o

Komentarze

4
Dodajesz komentarz jako:
J1
jedrek 12 lata temu

Pierwsze 31 minut i 57 sekund nicość. Można to wyedytować i ciachnąć martwą emisją na początku.

ŁC

Bardzo ciekawa rozmowa dwóch mądrych kobiet. Współcześnie młodym mężczyznom często brakuje męskich wzorców. Niestety, w wielu domach ojciec jest pantoflarzem albo beciakiem. Potwierdzają to dane mówiące, iż to kobiety najczęściej podejmują ostateczną decyzję o wydatkach w gospodarstwach domowych. Mężczyźni abdykowali ze swoich tradycyjnych ról. Zdarza się też, że dzieci są wychowywane tylko przez matki. Rozumiem, iż patriarchat mogą kwestionować jeszcze osoby nie będące chrześcijanami, ale jeśli robią to wyznawcy religii Chrystusowej to albo są kompletnymi nieukami albo są moralnie zepsuci. Zarówno w Biblii, jak też według Tradycyjnej Nauki Kościoła Katolickiego to ojciec jest głową rodziny. Jest to naturalny układ. Oczywiście, nie oznacza to, że żona ma być mu ślepo posłuszna, jeśli nakazywał by on coś wprost sprzecznego z przykazaniami Bożymi to kobieta ma obowiązek się mu sprzeciwić. Ta zasada związana ze zdrową obediencją, dotyczy każdej hierarchii. "Chciałbym, żebyście wiedzieli, że głową każdego mężczyzny jest Chrystus, mężczyzna zaś jest głową kobiety, a głową Chrystusa - Bóg." 1 Kor 11, 3 "Żony bądźcie poddane mężom, jak przystało w Panu. Mężowie, miłujcie żony i nie bądźcie dla nich przykrymi!" Kol 3, 18-19 Pozdrawiam!

Edytowano

ŁC

Odnosząc się do pierwszego tematu rozmowy uważam, że Pan Dominik Cwikła przesadził z krytyką Redpillu. Sam zapoznałem się przynajmniej z kilkoma długimi wywiadami z Panem Romanem Warszawskim. I głównie koncentruje się on na zdroworozsądkowym wyjaśnianiu dynamiki relacji między kobietami a mężczyznami. Nie chce dawać konkretnych rad moralnych a wręczyć człowiekowi pewną mapę, z którą ten może robić to co uzna za właściwe. Pan Roman słusznie wskazuje, podobnie jak dawny tradycyjny katolicyzm, że to mężczyzna jest głową rodziny i on powinien podejmować ostateczną decyzję w ważnych sprawach a nie kobieta. A współczesny zniszczony przez modernizm, idealizm platoński kościół w znacznej mierze ulega feminizmowi i wyżej wspomniana patriarchalna zasada w bardzo wielu "katolickich" małżeństwach faktycznie nie obowiązuje. Mamy dużo pantoflarzy i beciaków, którzy nie potrafią asertywnie wyznaczać granic. Cierpią na tym dzieci, bo nie mają prawdziwie męskiego wzorca. Pan Roman również rozsądnie zauważa, iż mężczyźni, aby podobać się płci przeciwnej powinni pracować nad trzema obszarami w swoim życiu, czyli sprawnością fizyczną, kwalifikacjami zawodowymi oraz relacjami międzyludzkimi. I jest to z pewnością aspekt pozytywny Redpillu. Zachęca do konstruktywnego działania, poprawy jakości swego życia. Oczywiście, są też bardziej prywatne stwierdzenia Romana Warszawskiego, z którymi się nie zgadzam. 1. Facet może odejść do innej kobiety, jeśli żona go notorycznie źle traktuje. Jeśli by to nie była żona to w porządku. A jeśli jest to żona, to dla katolika, w tym wypadku pozostaje ścisła separacja i modlitwa za drugą osobę, a jeśli umrze to wówczas jest możliwość zawarcia nowego związku. Trzeba było wcześniej myśleć a nie brać ślub z kim popadnie. 2. Dość rozwiązłe podejście do seksualności, że generalnie warto mieć partnerów seksualnych przed małżeństwem. Przecież z punktu widzenia medycyny z im większą ilością osób ktoś miał stosunki seksualne, tym większa szansa, że taki człowiek się zarazi jakąś poważną chorobą. To jest głupota. Natomiast relacje na poziomie, chodzenia ze sobą, poznawania wartości, myśli drugiej osoby, wymiany poglądów są jak najbardziej korzystne. Trzeba zauważyć, iż Roman Warszawski jest osobą niewierzącą i nie dziwię się, że może mieć prywatnie takie poglądy. Aczkolwiek tak jak wspominałem on nikogo nie chce nauczać, według jakiej etyki trzeba postępować a wielokrotnie głosił, że chce tylko pokazać pewne mechanizmy, które działają i realnie zachodzą miedzy dwiema płciami. Jak się do tej wiedzy odniesiemy nasza sprawa. Panie Dominiku Cwikła dobrze by było jakby Pan osobiście porozmawiał z Panem Romanem, skoro jest Pan dziennikarzem, a nie od razu skreślał cały redpill. Wydaje mi się, że dla dwóch stron, by to wyszło na dobre. Pozdrawiam.