Panowie,to wszystko o czym mówicie dzieje sie tylko dlatego że na to pozwalamy.opór jest znikomy,opiera sie głównie na wyrażaniu dezaprobaty,wspólnej pogadance jacy oni sa zli i na tym w zasadzie koniec. te nieliczne protesty trzy razy w roku nic nie dadzą. Dlaczego ludzie nic z tym nie robia? bo liczą że to jakoś samo minie. ludzie nie walczą bo boją się wejśc w konflikt z prawem z powodu protestów,zamieszek czy starc z policja,boją się stracić to co maja obecnie nie wiedząc że stracą o wiele więcej . Swoja biernością sprawią że stracą ich dzieci i wnuki. Po biedzie z komuny polacy na chwile złapali oddech,niektórzy troche zarobili inni więcej i niemal całkowicie sparaliżowało to chęci do dalszej walki. a część po prostu porzucała kraj i wyjechała za granice.
Edytowano
