Pan doktor wytrwale tłumaczy, jak należy bronić granicy. Cały problem nie leży w tym, jak to zrobić. Najpierw musi być wola, żeby tej granicy bronić. Najwyraźniej celem nie jest niewpuszczenie tych nachodźców do Polski, skoro żołnierzom nawet nie wolno strzelać i to już nawet nie do nachodźców, ale nawet w powietrze. Pan Plebaniak świetnie to wyjaśnił w swoim materiale. Jeśli minister obrony prosi grupy przygraniczne, żeby się zastanowiły, co robią, żołnierzy aresztuje się za to, że oddawali strzały ostrzegawcze, a wojsku każe się zaklejać magazynki, to znaczy, że nie chodzi o ochronę granicy. Więc żadne mędrkowanie w temacie jak to robić nie ma sensu. Zastanówmy się lepiej, dlaczego nie wolno odpowiednim służbom mundurowym tej granicy bronić, bo to jest sedno problemu.
Kaleczenie czy leczenie? Czemu większość lekarzy wierzy w nóż i chemiczne tabletki? Jerzy Jaśkowski i Marek Skowroński!
4 tys. wyświetleń
Telewizja wRealu24 to wspólne dzieło tysięcy polskich patriotów i działa WYŁĄCZNIE dzięki Wam! Prosimy o wsparcie dla naszej działalności. Wyświetleniami niestety nie opłacimy rachunków. Na rozwój i funkcjonowanie potrzebne są fundusze, a darmowa jest tylko propaganda. Więcej informacji: https://wrealu24.info/wspomoz-nas.php (PKO BP): 81 1020 4900 0000 8502 3142 0193 Tytułem: darowizna na wRealu24. Darowizna PayPal https://www.paypal.com/donate/?hosted_button_id=WRLH6MPADYW58 DANE DO PRZELEWÓW ZAGRANICZNYCH: IBAN: PL81102049000000850231420193 SWIFT/BIC: BPKOPLPW Zdjęcia użyte do grafiki: https://www.flickr.com/photos/tudedude/8555160653 https://www.flickr.com/photos/rpmarks/12276946326 Kaleczenie czy leczenie? Dlaczego większość lekarzy wierzy w nóż i chemiczne tabletki? Jerzy Jaśkowski i Marek Skowroński!
Komentarze
38Hmm, tak naprawdę, to my nie wiemy, czy i czym "zaszczepił" się król Karol, czy Kate czy Filip czy ktokolwiek. To rodzina królewska - starannie wybiera, co jest publikowane i po co. Teoretycznie mogli Filipa celowo wyprawić na tamten świat, bo mieli jakiś cel - nie byłby to pierwszy ani ostatni przypadek morderstwa "na szczytach władzy". A Karol i Kate to jeszcze się zobaczy. Może za parę miesięcy cudownie wynajdą jakąś "szczepionkę" oczywiście mRNA na tego ich raka i oboje cudownie ozdrowieją, a żeby mogli ozdrowieć, to najpierw muszą zachorować. Nie byliśmy w gabinetach lekarskich i nie wiemy, co oni tam tak naprawdę mają i czy na pewno mają to, co twierdzą, co tak naprawdę przyjmują za "medykamenty". A publicznie w tv to można podać wszystko - sól fizjologiczną można sobie wszczepić na oczach milionów i powiedzieć, że to szczepionka na mazumba putata. Nie należy wierzyć we wszystko, co się widzi, zwłaszcza za pośrednictwem ekranu. Świat na iluzji stoi...
redaktorek mądrzejszy od doktora chce być
Ale sam greps "ka'leczymy ludzi" zamiast "leczymy ludzi" jest niezły. Zwłaszcza na chirurgii miękkiej lub twardej. Ponad miesiąc temu ka'leczyli mi oko, jest gorzej niż było, ale procedury zostały opłacone, więc nie ma co pyskować, zwłaszcza, że przed zabiegiem musiałem podpisać ze 30 różnych zgód, czyli sam tego chciałem. Rzeczywistość w 'lecznictwie' wygląda następująco; 'lekarze' to nie są ludzie którym zależy na zdrowiu chorego, a na zarobieniu na tym chorym, niezależnie od tego co z nim się stanie. Ważne czy lekarz zarobi na brykę czy nie. A jak już ma brykę, to na brykę dla żony, dla dziecka, na telewizor półhektarowy, na apartament, to się nie kończy nigdy! Przypomina grabarza (dziś Przedsiębiorcy Funeralnego i Kosmetologa Ostatniej Drogi alias Krematora ;)), który nad otwartym jeszcze grobem mnoży żądania finansowe od rodziny zmarłego. Czas by był na takąż 'współczesną' nazwę dla Lekarza. Może Rakarz, może inną? A'propos kaleczenia - może Kancelista? Ktoś kto kanceluje czyli uszkadza, szkodzi, KANCLERZ !? "Muszę iść dziś do KANCLERZA". A przychodnia - Kancelaria Rzeszy NFZ.
Sz. Panie Doktorze! Przez dziesiątki lat czcimy swoich bohaterów i jest dobrze. Pan w swoim zwyczaju neguje wszystko, bo taki charakter. Jak Pan wytłumaczy fakt, że Kościuszko został bohaterem Stanów Zj? Piłsudski też przyczynił się do zwycięstwa z bolszewikami. Każdy człowiek ma wdy i słabości, czy te cechy mają być ważniejsze od sukcesów jw? Uważam, że czyni Pan wiele złego dla tej części historii, natomiast cenię Pana za porady medyczne.
Jacy my jesteśmy głupi. Jaśkowski jest mądry i wkrótce przyjmie delegację z Białego Domu żeby im wyjawić prawdę o Kościuszce, którego mają za bohatera, a to był zwykły tchórz. Podobnie zresztą jak Piłsudski, który co prawda w dwa dni rozpędził Krasnoj Armiu ale tak naprawdę to poraził ich swoim poootworrrnym przerażeniem, dlatego pouciekali, a on ich gonił do upadłego i zgnoił do końca. Gdyby nie Dmowski, który w Rydze oddał ruskim wszystko co zdobył Piłsudski, to dziś nie byłoby żadnego Putina. Więc hosanna, to Dmowski jest hierojam, a nie Piłsudski. No i w ogóle Слава Красной Армии! Tak to bywa, jak się pije za dużo wody. Olej musi ustąpić miejsca. A potem intensywne parowanie i zostaje truchło.
"Panie" chcą być Barbie i żaden tam Jaśkowski niczego im nie wytłumaczy. A potem będą skamleć, że mają raka tu, raka tam, no i w ogóle wyglądają jak purchawy w ostatnim stadium, vide Janda, Dowbor czy Olejarczyk*, że o Bardotce nie wspomnę, co w dzisiejszej rozdzielczości wygląda koszmarnie, jak kupa kompostu. To są te bardzo zadbane i codziennie namaszczane jakimś syfem, nierzadko własnej produkcji (Jandzia) gwiazdy, posiłkujące się "wiedzą" z kolorowych pisemek niemieckiej produkcji. Już czas na was, odrażające ropuchy!
Z historią jest taki sam problem jak z medycyną. Jak czegoś nie przeżyłeś sam lub czego nie przeżyli twoi najbliżsi to masz pełne prawo pytać: "Na jakiej podstawie mam w to wierzyć" Miłego dnia.
syjoniści rotszyldów w walce z ludzkością 1 https://www.bitchute.com/video/OgTeArpXvVA5 2 https://www.bitchute.com/video/YoJowQdO0Ey9
ciekawe coo pad doktor by powiedzial o ludziach majacych cialo cale pokryte tatuazami jak to sie ma do funkcji skory i zdrowia
Pozdrawiam
Przepraszam, ale pan Dr. Jaśkowski wygaduje co raz większe demagogie i dyrdymały niestety. W Niemczech by zostać dentystą wystarczy 10 semestrów - jeden semestr to 15 tygodni. A tak na prawdę są to 3 lata nauki, tyle co studium w Polsce nic nie warte. Nie ma w Niemczech wyrwiząbka, każdy jest dentystą, tylko zazwyczaj świeżak ma 2 lata praktyk, czyli, by zostać bogatym dentystą trzeba 3 lata się uczyć i 2 lata być pomocnikiem. Moja koleżanka w Niemczech została dentystą na pstryk z polskich papierów, jeszcze jej sie pytali po co jej łacina...