BanBye

Red. Paweł Chmielewski -Bezprecedensowy kryzys Kościoła. Źródła nadziei, drogi wyjścia

Or
Ordo Iuris

851 Widzów

546 wyświetleń · 3 lata temu

Za nami pierwsza konferencja z cyklu "Odkrywać wiecznotrwałe". Wydarzenie pt. "Nieprzemijająca nowość chrześcijaństwa vs. postchrześcijański świat" zostało zorganizowane przez Collegium Intermarium i Akademię Zamojską. Jednym z prelegentów był red. Paweł Chmielewski, który wygłosił wykład pt. "Bezprecedensowy kryzys Kościoła. Źródła nadziei, drogi wyjścia". Strona konferencji: https://www.wiecznotrwale.pl/

Komentarze

15
Dodajesz komentarz jako:
?
Użytkownik usunięty3 lata temu

A TY "POLAKU" -- jeden z drugim gdzie BYŁES? my z SOCHA stalismy pod SEMEM -darlismy GEBY -gdy CI zbrodniarze obradowali naad "USTAWAMI" poza nami byli TYLKO --Kamraci Jabłonki--PADAŁO ..ZIMNO BYŁOI --AA.. MYSMY STALI W OBRONIE POLAKOW---Korwin WYSZEDŁ i mówi cyt"WALCZCIE WALCZCIE NAS JEST TYLKO 12 CO MOZEMY ZROBIC" nie bylo w TO zimno ani KONFY ..zadnej TV...TYLKO MY--smutne GARSTKA WALCZYLA O WOLNA POLSKE!!

EB
Ewa Buze3 lata temu

świetny wykład... puściłam na FB

TS
Tomasz Siet3 lata temu

Parafrazując słowa redaktora Michalkiewicza - Homosie zachodzą nas od tyłu.

JW
Juliusz Weiss3 lata temu

Dziękuję za obfity rys historyczny, ale nie za bełkot ideologiczny i doktrynalnalny. Chrześcijaństwo nigdy nie było katolickie, a katicyzm zawiera tylko niektóre elementy chrześcijańskie. Mamy więc kryzys wiary katolickiej i początki rozkwitu myśli chrześcijańskiej. Idee chrześcijańskie są proste i zrozumiałe - opierają się na wolności, miłości do. Stwórcy i bliźniego oraz prawdziwości słowa. Jedyna Ofiara to podarowanie Bogu serca na świątynie dla Boga żywego i Miłość z całego serca i całej duszy i całej swojej mocy oraz miłowanie bliźniego jak siebie samego. Chrześcijaństwo odrzuca główne filary Katolicyz.mu, czyli Dekalog, kochanie i ciemnotę i Bpoga martwego, którego można zjeść i popić i właśnie z tego powodu Kościół Katoliki przechodzi kryzys, ale i upadek.

Edytowano

WJ
Witold Jaszczak3 lata temu

Oj chciałyby katoliki znowu palić stosy. Siłą zaprowadzać swoją miłość. Na szczęście ta epoka już nie wróci.