To, co się dzieje z Kościołem katolickim, to jedynie zgniłe owoce tego, co zasiało posoborowie i wieloletni pontyfikat JPII, promujący ekumenizm i posoborowe postanowienia. Franciszek teraz "udoskonala" jedynie to, co promowali papieże posoborowi, niestety w ogromnej części włącznie z naszym rodakiem JPII. Jeśli św. Papież Pius V przestrzegał o gniewie Boga Ojca Wszechmogącego w stosunku do każdego, kto zamierzy się na Mszę Sw. Apostolską, to jak należy nam traktować tych, którzy ważyli się to zrobić, biorąc jednocześnie do współpracy żydów i protestantów nad opracowaniem nowego mszału i od przeszło 50 lat odprawiają w naszych kościołach tę heretycką atrapę Mszy św.? I nie ma co tu negować heretyckiego wątku w NOM, skoro protestanci=heretycy przyczynili się do powstania tego tworu (NOM) i włączono do niej modlitwy z żydowskiego Talmudu. Czy w takim razie papieże posoborowi zasługują na miano świętych???! Swięci byli mordowani za obronę czystości naszej wiary i nie ulegali innowiercom, żeby im się przypodobać!!! Powołaniem Papieży jest stać na straży tego, co ustanowił Bóg, a nie zabawiać się sami w bogów wprowadzając swoje pomysły na wiarę. Ani Papież, ani biskupi nie są Bogiem i nigdy Nim nie będą!!!
Edytowano