Niezależnie kto wygra wybory, nie zazdroszczę rządowi który zostanie wyłoniony i już na wstępie zmierzy się z gigantycznym długim i deficytem a niewiele już brakuje aby Komisja Europejska uruchomiła procedurę nadmiernego deficytu. Zdziwienie? Ani trochę, wszak wszystkie projekty modernizacyjne łącznie z wojskiem finansowane są długiem. Na przyszły rok deficyt budżetowy to ponad 160 miliardów, w zasadzie na tym się nie skończy. No i oczywiście Polska jest na samym szczycie( wyprzedza ją tylko Rumunia) państw UE zagrożonych wspomnianą procedurą. Bezpieczeństwo Polski to przede wszystkim bezpieczeństwo finansowe, które na naszych oczach rozlatuje się. Co będzie tego finałem, niech każdy sobie dopisze. Hasełka wyborcze hasełkami ale jeśli chodzi o pieniądze, diabeł zawsze tkwi w szczegółach. O tym oczywiście w kampanii wyborczej ani słowa. A przecież wchodzimy w recesję, jak sobie przypomnę los Grecji sprzed dekady i jakie warunki musiała spełnić aby ustabilizować swoje finanse, to........Taże dalej spierajmy się o listy wyborcze i inne takie bezdety.
Edytowano