DEBATA. Propozycje do polskiego modelu edukacji – Prowadzi Jolanta Dobrzyńska, ekspert oświatowy. Debata z udziałem prof. Elżbiety Osewskiej, prezes Polskiego Stowarzyszenia Familiologicznego oraz uczestnikami Konferencji.
Myślę, że jakakolwiek systenatyzacja szkolnictwa jest karkołomna i niedorzeczna. Skoro w nauce nie ma autorytetów, a są doeody...
Skoro można pomylić się co do dziexka - czasem ewnaniepelnosprawność intelektualna , jak dysleksja jest powodowana powięziami, sytuacją rodzinną i t.d,
W ciśgunttxech pokoleń nawet najlepszy system ulegnie zepsuciu.
Uwazam, ze nie powinno się uposledzonych oddzielać - powinno się pozwolić na przebywanie jednych z drugimi ale oceniac właściwie.
Nie jeden geniusz miał problemy z nauką- uwazajmy, by geniusze nie otrzymali kolorowych papierów.
Uważam, że niepełnosprawni powinni uczestniczyc w rywalizacji, natomiast my (rodzice, nauczyciele ) jestesmy od tego, by uczyc te dzieci radzenia sobie z nierównosciami bo taki jest swiat.
Ba!
Jezeli chłpak zakocha sie w niewidomej, to są z tego korzysci. Jakie:
wzmocnienie cech - niewidomi mają inne obszary bardziej aktywne,
scalajace rodzinę - nawet niedołężni tesciowie mogą pomóc w prosty sposób.
Nie jest zagrozeniem niepełnosprawność.
Zagrożeniem jest dylemat "integrować w dół, czy segregować" - jest to niegodziwy dylemat.
Godziwy dylemat to jaką wolę wdrożyć, aby ją wykonał imperatyw kategoryczny .
To jest program masonerii. Od lat pracują nad obniżeniem poziomu edukacji. Teraz jest apogeum. W większości krajów Unii ministerstwa edukacji są w rękach masonów.
Dlaczego w ogóle w Polsce się poddaje dyskusji o takie absurdalne pomysły. Zmiany w edukacji proponowane przez globalistow są ABSURDALNE, patologiczne, destrukcyjne. Dlaczego w ogóle poddaje się to dyskusji. Polski rząd powinien powiedzieć NIE i poddawać nawet dyskusji tego globalistycznej, masońskiego chłamu
Po prostu każdy Polak, w każdym zawodzie, powinien przestać myśleć egoistycznie, a bardziej przykładać się do pracy dla dobra naszej Ojczyzny. Logicznie myśląca, dobrze wykształcona młodzież, wychowywana na wartościach chrześcijańskich, to potencjał na dobrych, sprawiedliwych i mądrych zarządców, odpowiedzialnych, niosących pomoc z poświęceniem lekarzy i naukowców, mundurowych i ludzi w każdym zawodzie. Róbmy oddolnie, uczciwie i z poświęceniem to, co należy do naszych obowiązków, odrzucajmy i blokujmy niezdrowe programy skorumpowanych polityków, dopóki są oni przy korycie, a wtedy niestraszna nam będzie antykultura z zachodu. A przede wszystkim wybierajmy mądrze, a nie "lepsze zło", tym bardziej, że już wiemy, do czego zdolni są rządzący z całą opozycją, oprócz takich polityków jak poseł Braun. Wszyscy inni gotowi są nas wyszczepić jak bydło i ograniczyć nam wolność. Nie powtarzajmy tych błędów, nie wchodźmy znów do ognia, skoro już tyle razy się sparzyliśmy po 1989 roku! Nasi przodkowie pod zaborem nie mieli nic, ale zaufali Bogu i Jego błogosławieństwu, więc zdołali wychować bohaterów, ludzi uczciwych i bogobojnych. I my osobiście musimy dźwignąć Polskę, nie oglądając się na nikogo i zaczynając oddolnie od zera, a układ rządzący całkowicie obalić! Polska może się odrodzić tylko mając lud kierujący się wartościami chrześcijańskimi, a żeby tak było trzeba odejść od postanowień i nauczania po Soborze Watykańskim II. Katolik powinien wreszcie przejrzeć na oczy, że posoborowie to dzieło szatana, bo jakże to możliwe, żeby heretycy protestanccy byli dopuszczeni do napisania mszału do nowej, posoborowej Mszy św.?! Kto trwa w NOM, sam sobie szkodzi - a przykład szatańskiego działania posoborowia można było dostrzec w ostatnich dwóch latach tzw. pandemii. A więc nie tylko rząd, ale i cały Episkopat powinien iść do wymiany! Jedynie kapłani, sprawujący starą Mszę św. Apostolską nie sprzedali się jak Judasze, bo to są prawdziwi uczniowie Jezusa Chrystusa i tylko takim powinniśmy ufać i dać im się prowadzić! W 1570 roku, święty Papież Pius V, pisał w Bulli Quo Primum Tempore, że każdy, kto ośmieli się cokolwiek zmienić w Mszy św., niech się liczy z gniewem Boga Ojca Wszechmogącego. Jak zatem może Bóg błogosławić posoborowcom i ich wyznawcom, którzy dopuścili się zamachu na Mszy św. Apostolskiej i nadal w tej herezji protestanckiej trwają? Kto uporczywie trwa w herezji protestanckiego posoborowia i od niej nie odstąpi, niech zatem nie liczy na Boże błogosławieństwo, lecz na gniew Boga!!! Wniosek: Pierwszy krok to powrót do prawdziwej wiary katolickiej odrzucając SW II i do wartości chrześcijańskich, a reszta sama wynikać będzie z tego pierwszego kroku - i mądrość, i sprawiedliwość, i szacunek do bliźniego, i bohaterstwo, i patriotyzm. Bo kto nie potrafi być wierny Bogu, ten też nie potrafi być patriotą.
czas i myslenie w epoce wodnika ,juz sie skonczyly,,nie moga juz ludzie (wiekszosc) ,myslec,,,,to taka tylko uwaga....................ta pani rowniez,,,,ona tylko "mowi" i mysli ,ze mysli,,,,,,,,,,,,,,,
Cała tak zwana edukacja służy wyłącznie do masowej produkcji tępych pozbawionych krytycznego myślenia niewolników.Aby poznać prawdę o świecie należałoby prawie wszytko co przekazują nam w szkołach i gł.mediach odwrócić do góry nogami.