BanBye

ODDANIE SIĘ W OPIEKĘ MARYI

sł
sługa Boży

86 Widzów

105 wyświetleń

Tekst zaczerpnięty ze starego polskiego modlitewnika. Jeśli dobrze pamiętam z końcówki XIXw. Zwracam się do Rodaków - Polaków mających się za Katolików. Katolicyzm Rodacy, jest drogą nieustannego doskonalenia się w dobrym. Chciałbym, aby nie było konieczności przypominania o tym, niestety stan naszej Ojczyzny, jest odbiciem stanu duchowego Narodu, co na taką konieczność wskazuje. Logicznym jest zatem, że osoba, która by utrzymywała, że jest Katolikiem, i jednocześnie trwała uporczywie w grzechu ciężkim, która by nie pracowała nad swymi wadami ze szczerym pragnieniem wykorzenienia ich - łudzi się po prostu i nie ma znaczenia jak siebie nazywa - wiara jego jest martwa. Taki stan rzeczy prowadzi do pewnego potępienia - piekielnego ognia, zaraz po śmierci. Wskazując na Maryję, wskazuję potężną Obrończyni i łaskawą Królową. Wielkim błędem i karygodnym zaniedbaniem jest -nie zwracać się do Tej, która sama zażądała, aby nazywać Ją Królową Polski. Żyjąc w ciemności tych czasów, aby Boga nie pozwolić wyrwać sobie z serca, umysłu i duszy, musimy walczyć każdego dnia. Modlić się, kiedy tylko można. Modlitwa Różańcowa jest skuteczną bronią, ale jak mogłaby przynieść pożądany efekt skoro występuje w tym konflikt ? Jak wspomniałem "Katolik" jest synonimem ciągłego doskonalenia na drodze do świętości - jakże więc mógłby miłe Niebiosom modły zanosić, wiedząc, że trwa w czymś niegodnym ? Wiedząc, że gdzieś tam może jest jakaś Msza łacińska, że gdzieś tam wypominają posoborowiu tkwienie w kłamstwie i heretyckiej nauce - a jednak znajdują sobie wytłumaczenie na trwanie w tym. Jakie ma znaczenie czy przez fałszywe posłuszeństwo, czy z lenistwa, czy tchórzostwa kto tkwi w kłamstwie ? Kto w kłamstwie tkwi do ojca kłamstwa zmierza. Pan Jezus mówi, że letnich wypluje ze swoich ust. Ile to człowiek kilometrów wydrepcze za pracą, za pieniądzem, za przyjemnościami ? A czy nie z obrzydzeniem robi jeden krok na drodze duchowego rozwoju ? Jeśli robi ? Zastanówmy się Rodacy nad tym, bo jesteśmy na tej ziemi gośćmi, i tylko na krótką chwilę. Czy może być miła Bogu modlitwa kogoś, kto Katolika przypomina tylko rano czy wieczorem na kolanach podczas pacierza ? A może już nawet to wyleciało ? - zostawiając smród obłudy z szyldem: "wierzący, ale nie praktykujący" ? Tak więc Różaniec to potężna broń, ale żeby nauczyć się z niej strzelać, najpierw trzeba nabrać siły do tego by ją unieść. Nie będzie to możliwe bez gorliwości ducha i woli walki, no i oczywiście pragnienia czystości wiary, prawdziwej Mszy Świętej, prawdziwych Sakramentów etc. Nikt nie obiecywał że będzie łatwo - i nie kłamał. Pan Jezus mówi: "kto chce iść za mną, niech zaprze się siebie, weźmie swój krzyż i mnie naśladuje". Nie mówi: "jak za mną pójdziecie, będę was obsypywał cukierkami", ale raczej: "jak Mnie prześladowali i was będą prześladować", bo świat nienawidzi prawdy, prawdy która obnaża jego zepsucie i niegodziwość. "Kto z prawdy jest, słucha Mojego głosu" - mówi Pan. Świat nienawidzi prawdy i przybija ją do krzyża każdego dnia, ale drodzy Rodacy - tylko i wyłącznie droga Chrystusowego krzyża wiedzie do zbawienia. Każda inna kończy się w Ogniu Piekła. Czy warto nią iść (?)

Komentarze

0
Dodajesz komentarz jako:

Nikt jeszcze nie skomentował tego filmu.