W Katolickiej Mszy, nie jest najważniejsze ani konieczne rozumienie łaciny. To zupełnie przeciwna duchowość do tej, w której nas wychowano. Katolik spełnia swój obowiązek uczczenia Dnia Świętego uczestnictwem we Mszy Świętej. Przychodzi z pragnieniem, aby uczcić Boga i Wielką Tajemnicę Wiary. Kiedyś nie mówiono o „uczestnictwie" we Mszy Świętej, ale o Jej „wysłuchiwaniu". Owszem, dobrze jest znać kolejność części stałych Mszy Świętej, ale to bardzo szybko załatwi pragnienie godnego uczczenie Boga, które prowadzi szukającego Bożej czci do czystości Kultu. Bowiem tenże Kult, w swej czystości, w połączeniu z czystym i szczerym pragnieniem człowieka, oraz Bożą łaską, która go przyprowadziła zrodzi Prawdziwą Katolicką Duchowość. Tylko tak to działa - jak uczy Kościół Święty: „LEX ORANDI - LEX CREDENDI", czyli: „prawo modlitwy - prawem wiary" - jak się modlisz, taka twoja wiara. Przychodzisz więc, aby uczcić Boga, okazać mu wdzięczność za łaskę. Każdy opuszczając posoborowe szaleństwo odnajduje się w czasie. Jest to proces, nie pstryknięcie - choć bywa, że Dobry Bóg daje człowiekowi szczególną łaskę, wejścia w tą Świętą rzeczywistość z marszu, tak, że Duchowość ta, od razu przenika jego duszę - na tyle mocno, że bywa, że ze zmysłami dzieją się ciekawe rzeczy. Trzeba jednak być gotowym na proces - bo w istocie, wychodzenie z cuchnącego bagna jest procesem. Trudno jest się wygramolić, a późniejsze oczyszczanie również trwa. Należy się jednać radować rozpoczętym już procesem i pamiętać, że to przez ważnie wyświęconego Kapłana dokonuje się Ofiara Chrystusa i wierni absolutnie nic do tego dodać nie mogą. To Kapłan zanurza w skutkach Ofiary Pana Jezusa zgromadzonych, wiernych po świecie i zmarłych - to On, z ustanowienia Pana Jezusa i w Jego osobistej asyście, podczas sprawowania Mszy Świętej staje się drugim Chrystusem „Alter Christus". Oto powaga chwili, oto powód, dla którego sprawowane Misterium, winno być możliwie Najczystsze, pozbawione wszelkich zbędnych naleciałości, nie mówiąc o herezjach, którymi tzw. „nowa msza" (nom) jest naszprycowana. Wpis nie krótki, więc podam jeden przykład, który wzięty jest do „nom" prosto od heretyków luderan. Podczas przyjmowania „komunii", przyjmujący mówi „Amen". Jest to wyraz niewiary, albo wiary w to, że do czasu wypowiedzenia tego słowa, oznaczającego „niech tak się stanie" nie mamy do czynienia z Ciałem Chrystusa. Czyli nie było Konsekracji i na słowo przyjmującego ma się wydarzyć jakiś „cud". Jest to herezja 1:1 od Ludra, związana z powszechnym „kapłaństwem" wiernych. Jest to też potwierdzenie, że w całości tego luderańskiego tworu „nom", do Konsekracji nie dochodzi, bo z taką wiarą tych „księży" do niej dojść nie może. (warunkiem Przeistoczenia jest czysta kapłańska - Katolicka intencja czynienia tego, co Kościół czynił od początku - zatem nie może jej być i nie ma u kogoś, kto sprawuje coś temu radykalnie przeciwnego - LEX ORANDI - LEX CREDENDI) CZAS PRZYJŚCIA PANA BLISKI.
Prawdziwa Msza Święta Katolicka - 13:30 (łacina + j.ang. )
113 wyświetleń
Msza Święta Katolicka (Ofiara Chrystusa nie żadna luderańska uczta), sprawowana godnie, bez łączności z heretykami, masonami przebranymi w hierarchów. W oddzieleniu duchowym, zupełnym odcięciu się od drzewa z którego wyrastają tacy jak Ryś; od całego „posoborowia" który kultem ekumenicznym i całą lawiną herezji i bluźnierczych zmian, odłączyło się od Kościoła Świętego i Zbawienia. ECCLESIA IBI EST UBI FIDES VERA EST - KOŚCIÓŁ JEST TAM GDZIE PRAWDZIWA WIARA (Św. i Dr. Kościoła Hieronim) Oto, co wyznacza prawdziwie granice Kościoła Świętego i wykazuje co Nim jest, a co nie.
Komentarze
3DLA CHĘTNYCH - kolejne transmisje Mszy Świętych LIVE z tego kanału, znajdziecie tu https://www.youtube.com/@st.gertrudethegreatlive4439. MSZE W PORZĄDKU NIEDZIELNYM: , , i (Późniejsze oprawy śpiewane bywają naprawdę Piękne) Proszę nie zwracać uwagi na tego trolla (Marek Karol Polubiec), któremu to, jak każdemu trollowi przekreślam treści. Ten prócz głupoty dokłada złośliwość, między linki wciskając antykatolickie treści, ezoteryczne i pogańskie. (Tak dla przestrogi - by od podobnej duchowości trzymać zdrowy dystans)
Edytowano