BanBye

Od lat 12Juliusz

ch
chrzescijanie

0 Widzów

5 wyświetleń · 3 tyg. temu

link do nagrania: https://youtu.be/XIKxQzTHR6k Dzień dobry Państwu. Dzisiaj temat związany z tulipem kalwinizmu. Całkowite zepsucie Assetnik Juliusz. Czy niewierzący może zostać przyciągnięty do Boga? Oczywiście według kalwinizmu nie może. Ale jeżeli weźmiemy Słowo Boże, sprawa wygląda zupełnie inaczej. W dziejach apostolskich 27 i 28 jest opisana podróż apostoła Pawła do Rzymu. Celem tej podróży było to, aby Paweł stanął przed sądem. Rzymski setnik o imieniu Juliusz otrzymał zadanie przetransportowania go tam. Juliusz był wtedy poganinem. I oczywiście nie wiemy, czy kiedykolwiek uwierzył w Pana Jezusa Chrystusa, aby uzyskać życie wieczne. Jednak Łukasz jest pod wrażeniem tego setnika. I Święty Duch Boży przez proroka Łukasza wypowiada się o tym setniku w samych superlatywach. Fakt, że wymienia jego imię i opisuje jego życzliwe postępowanie wobec apostoła Pawła, sugeruje, że mógł on stać się wierzącym, czyli uwierzyć w Pana Jezusa Chrystusa, aby być zbawionym. Bo tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego uwierzył, nie zginął, ale miał życie wieczne. Kalwińska doktryna całkowitego zepsucia, litera T z Tulip, totalna deprawacja, głosi, że niewierzący nie może odpowiedzieć na prawdę duchową, ponieważ jest duchowo martwy. Zachowanie Juliusza powinno przynajmniej skłonić nas do zakwestionowania tego błędnego kalwińskiego punktu widzenia. Wydaje się bowiem, że Juliusz reaguje na to, co widzi i słyszy u apostoła Pawła. I dlatego całkowicie zaprzecza to teorii o całkowitej deprawacji, zwanej też totalnym zepsuciu. O całkowitej deprawacji, totalnym zepsuciu. Dzieje apostolskie, 27.3. Dzieje apostolskie, 27.3. Czytamy takie słowa. Następnego dnia wylądowaliśmy w Sydonie, a Juliusz, oprzedłszy się z Pawłem po ludzku, pozwolił mu pójść do przyjaciół, aby się zatroszczyli o niego. Widzimy wyraźnie, Słowo Boże daje nam tu takie świadectwo. Czytam oczywiście z Er Biblii, czyli programu biblijnego na Windowsa, autorstwa Toborka, Rafał Toborek. Możesz wrzucić w Google hasło Er Biblia Toborek i sobie ściągnąć ten program, albo korzystać z niego online. Polecam serdecznie. A następnego dnia wylądowaliśmy w Sydonie i Juliusz, oprzedłszy się z Pawłem po ludzku, pozwolił mu pójść do przyjaciół, aby się zatroszczyli o niego. Czyli widzimy w dziejach apostolskich, 27.3. Juliusz traktuje apostoła Pawła z niezwykłą życzliwością. Łukasz nie wyjaśnia, dlaczego Juliusz tak postąpił wobec apostoła Pawła. Możliwe, że Juliusz wiedział o chrześcijaństwie, możliwe, że Juliusz nie wiedział o chrześcijaństwie. Możliwe, że Juliusz znał Cezareę, znał miasto, w którym Korneliusz i jego domownicy się nawrócili, o czym można przeczytać w dziejach apostolskich, 10 rozdział. Biorąc pod uwagę stosunkowo niewielką liczbę setników lub centurionów w tym regionie, jest całkowicie możliwe, że Juliusz słyszał o wierze swojego kolegi centuriona, setnika Korneliusza. Juliusz okazuje Pawłowi życzliwość również podczas podróży do Rzymu. Zazwyczaj więźniowie podczas rejsu byli przetrzymywani pod pokładem. Łukasz jednak przedstawia apostoła Pawła na pokładzie. Paweł może rozmawiać z innymi, Paweł może dodawać im otuchy, a nawet Paweł może spożywać z nimi posiłki. Jeśli tak, to jest to kolejna wskazówka na przychylne nastawienie Juliusza do Pawła. A mimo tego, że Paweł był więźniem Juliusza, Paweł był jego więźniem, jest oczywiste, że w miarę trwania podróży Juliusz dostrzegał działanie Boga. I to daje się zauważyć. Jest oczywiste, że w miarę trwania podróży Juliusz dostrzegał działanie Boga w apostole Pawła. Jest oczywiste, że w trakcie w miarę trwania tej podróży Juliusz dostrzegał działanie Boga w apostole Pawle. W dziejach apostolskich 27-22 czytamy Lecz mimo obecnego położenia wzywam was, abyście byli dobrej myśli, bo nikt z was nie zginie, tylko statek. Albowiem tej nocy staną przy mnie anioł tego Boga, do którego należę i któremu cześć oddaję. Widzimy w dziejach apostolskich 27-26, czyli I rzekł, nie bój się Pawle, przed cesarzem stanąć musisz i oto darował ci Bóg wszystkich, którzy płyną z tobą. Prze to bądźcie dobrej myśli mężowie, ufam bowiem Bogu, że tak będzie jak mi powiedziano. Będziemy wyrzuceni na jakąś wyspę. Widzimy tutaj w dziejach apostolskich 27-26, że apostoł Paweł wypowiada przepowiednie, proroctwo twierdząc, że anioł Pański objawił mu, co ma się wydarzyć. Z ludzkiego punktu widzenia przepowiednia ta ma bardzo małe szanse na spełnienie się. To jest oczywiste. Z punktu widzenia ludzkiego przepowiednia ta miała bardzo małe szanse na spełnienie się, a marynarze na pokładzie statku nie wierzyli, że tak się stanie. Nie wierzyli, że tak się stanie. Widzimy to w dziejach apostolskich 27-30, gdy żeglarze próbowali uciec ze statku pod pozorem, że chcą z przodu statku zarzucić kotwicę, spuścili w morze łódź ratunkową. Juliusz był świadkiem wszystkiego, co działo się podczas jego podróży z apostołem Pawłem i na własne oczy widział, jak Paweł Apostol w cudowny sposób głosił prawdę. Juliusz nauczył się ufać skazówkom Pawła bardziej niż doświadczonym marynarzom. Mimo, że Paweł Apostol nie miał żadnego doświadczenia w żeglarstwie, bo wiemy o tym z dziejów apostolskich 27-43, lecz setnik chcąc ocalić Pawła przeszkodził ich zamiarowi i rozkazał, żeby ci, którzy umieją pływać pierwsi, rzucili się do morza i wyszli na ląd. Więc tutaj możemy zauważyć, że Juliusz najwyraźniej doszedł do przekonania, iż swoje życie zawdzięcza Bogu, któremu służył Paweł. Po rozbiciu statku Juliusz nadal okazywał Pawłowi życzliwość. W dziejach apostolskich 27 Paweł był więźniem. Jednak po rozbiciu statku mieszkańcy wyspy, blisko której statek osiadł na Mieliźnie, nie postrzegali apostoła Pawła jako więźnia. I to jest bardzo ciekawe. Ponieważ Juliusz jest najwyższym rangą obecnym oficerem, wojskowym oficerem, ta zmiana w postrzeganiu statusu Pawła wynikała z postawy Juliusza wobec niego. I to jest dosyć ważne, żeby to zauważyć właśnie. Juliusz musiał wiedzieć o cudach, których apostoł Paweł dokonał na wyspie, bo widzimy opis tych cudów, które widać. A w pobliżu tego miejsca posiadał swe dobra naczelnik wyspy imieniem Publiusz, który nas przyjął i podejmował gościnnie przez trzy dni. I zdarzyło się, że ojciec Publiusza leżał w gorączce i chorował na czerwonkę. I wtedy Juliusz poszedł do niego i modlił się, a włożywszy na niego ręce, uzdrowił go. A gdy to się stało, przychodzili także inni mieszkańcy wyspy, którzy byli chorzy i byli uzdrawiani. Kiedy grupa przybyła do Pute Oli, Juliusz zezwolił apostołowi Pawłowi, mimo że był więźniem, na siedmiodniowy pobyt u przyjaciół. Mamy to w dziejach apostolskich 28-14. Tam spotkaliśmy braci, którzy nas prosili, abyśmy pozostali u nich siedem dni. I tak doszliśmy do Rzymu. Wydaje się, że życzliwość, jaką Juliusz okazywał apostołowi Pawłowi, wynikała z charakteru Pawła. Jego zdolności przywódczych oraz dowodów, jakie Juliusz dostrzegł na działanie boskiej mocy, działającej w nim i przez niego. Można by argumentować, że Juliusz, podobnie jak jego kolega centurion Korneliusz, stał się wierzącym w Pana Jezusa Chrystusa. Nawet jeśli tak nie było, z pewnością był otwarty na prawdę. Łukasz najwyraźniej nie wierzył w Tulip i całkowitą deprawację, gdyż Łukasz nie postrzegał setnika Juliusza jako totalnie zdeprawowanego martwego trupa, który nie byłby w stanie zareagować na żadne świadectwo i światło dane mu przez Boga. Juliusz stanowi mocny argument przeciwko doktrynie całkowitego zepsucia i za całkowitym odrzuceniem kalwinizmu. Czyli widzimy, że Juliusz stanowi mocny argument przeciwko kalwińskiej doktrynie całkowitego zepsucia i za całkowitym odrzuceniem kalwinizmu. Utrzymuj łaskę w centrum uwagi, a wtedy kalwinizm nie będzie w ogóle dla Ciebie atrakcyjny, bo zauważysz ze słowa Bożego, że jest to fałszywa doktryna, najbardziej niebezpieczna, a obecnie tocząca chrześcijaństwo najbardziej bezczelny i destruktywny sposób. Trzymaj się od tego jak najdalej. link do nagrania: https://youtu.be/XIKxQzTHR6k

Komentarze

0
Dodajesz komentarz jako:

Nikt jeszcze nie skomentował tego filmu.