POtrzeba 'zniknięcia' tych danych staje się bardziej oczywista, jeśli popatrzeć na trzęsące się łapy tuska. To typowy objaw delirki. Ten facet jest na nieustannym ciągu i odwyku. Jak ma jakiś poważny 'występ' to ćpa np. jakiś trankwilizator, typowy 'wspomagacz' dla konferansjerów czy spikerów telewizyjnych, gwiazd estrady i td, który silnie uzależnia. Po odstawieniu czegoś takiego 'pacjent' ma delirkę i musi być dyskretnie leczony przez różnych KAC-pstryków, stąd potrzeba ,saloników VIP', gdzie wymienia się im krew i szprycuje detoksykantami. Dane na ten temat łatwo wyśledzić w rejestrach, bo używane w szpitalach medykamenty są oczywiście też rejestrowane. Tłumaczy to też nieustanne nieobecności tuska w sejmie czy gdziekolwiek, bo żeby wziąć tam udział musi się znów nafaszerować. A nie może tego zrobić jeśli jest na odtruciu. Dopiero po zakończeniu kuracji może znów 'łyknąć' i się POkazać jako tako funkcjonując. Co do takiego sikorskiego wiadomo od wielu wielu już lat, że to ćpun. Taki np. Sienkiewicz musiał ćpać nawet w sejmie. Nieraz przecież przesadzał i wtedy go wyprowadzano. A 'występ' Kierwińskiego nie wymaga chyba objaśniania. Wszyscy chyba pamiętają też 'występy' Trzaskowskiego podczas kampanii wyborczej i wściekły atak na Nawrota, kiedy zażył specyfik na astmę, którą usiłuje ukryć. Posądzanie ich o chlanie to sposób na ukrycie ich rzeczywistych uzależnień, bo wódę niemal każdy im wybaczy i nie będzie się czepiał. A tymczasem należy sobie uświadomić, że oni rządzą życiem milionów Polaków będąc na haju. I, że kiedy na haju nie są to dają takie plamy, że szanowna 'polska' luckość* z braku lepszych domysłów posądza ich o prosty debilizm. A to po prostu brak prochów. WIĘC DOBRZE BY BYŁO OBSERWUJĄC TYCH LUDZI PODCZAS ICH PUBLICZNYCH WYSTĄPIEŃ BRAĆ TĘ EWENTUALNOŚĆ POD UWAGĘ, BO TO MOŻE WIELE WYJAŚNIĆ!
Edytowano