Jeśli to ktoś był faktycznie z ONR to już w takim razie wiadomo by było, czemu ONR w ostatnich latach tak upadło... Do mnie kiedyś na Marszu też wyskoczył (w czasie jak policja polewała itp.) jeden z "kibiców??", któremu leciała krew, a ja to nagrywałem na komórke (w dobrej wierze), a on to odebrał, że go nagrywam w złej wierze (bo część z nich była zamaskowana - jak i prowokująca też policja - a ten akurat nie). Co prawda bym sobie z nim raczej dał rade ale nim się rozwinęła draka między nami, to jego kumpel go ostudził i pokazał opaskę jaką miałem, że jestem jednym z nich a nie przeciw nim. Cóż w nerwach jak cie atakują, to czasem i zdarza się "ogień własny" do swoich. Może ci tutaj tez zaatakowali Piotra myśląc, że z jakiejś lewackiej telewizji jest a oni zamaskowani. Jednak nawet jeśli tak, to to ich nie usprawiedliwia do ataku na swoich! Mam ciągle nadzieję, ze to ktoś podszywajacy się tylko pod ONR zaatakował Piotra. Ps. Piotrze czy Ty może w jakiejś wypowiedzi naskakiwałeś na ONR, że mogli mieć do Ciebie pretensje?
Tyle zdążyłem nagrać, zanim pobito mnie na Marszu Niepodległości
510 wyświetleń
Kamera telewizji eMisja była na Marszach Niepodległości od samego początku, tj. 2011 r., kiedy ulicami stolicy przeszła pierwsza ogromna patriotyczna manifestacja. Zawsze z narażeniem zdrowia walczyliśmy dla Was o najpiękniejsze ujęcia i najbardziej wiarygodny przekaz, abyście poczuli emocje tego wydarzenia i mieli wrażenie, jakbyście Państwo byli tam z nami. Mimo lecących nad naszymi głowami kamieni, starć z policją, polewania lodowatą wodą i duszenia ludzi gazem, nigdy nie odpuściliśmy i nigdy też włos z głowy nie spadł nikomu z naszej ekipy. Dziś jednak relacji nie będzie. Dziś Piotr Korczarowski, dziennikarz eMisji i autor kilku filmów dokumentalnych o Marszu Niepodległości, został pobity na Rondzie Dmowskiego, jeszcze przed rozpoczęciem narodowej manifestacji, przez grupę zamaskowanych pseudo-narodowców stojących obok baneru ONRu nawołującego do "bicia kacapów". Korczarowski dostał kilka ciosów w nos i zęby "za Putina". Oto do czego prowadzi wojenna narracja, po którą od kilku lat sięgają politycy pragnący już teraz wysłać polską młodzież na ukraiński front. Najpierw bowiem trzeba przekonać krewkich narodowców, że w ich interesie jest walka za obcych, a potem niech się przygotowują tu w kraju, na własną rękę szukając szansy "wymierzenia sprawiedliwości".
Komentarze
4Polak jeden z najwierniejszych Polakow ,pobity przez antypolako na Polskim Marszu ,na oczach tlumu polakow . Takich czasow dozyc mi przyszlo
Gdzie to nagrane. Coś urwało
Oby ci bandyci ponieśli odpowiedzialność… 🤬