BanBye

BEZ ŚWIATŁO-CIENIA - CZYSTOŚĆ DŁONI I SPOJRZENIA

sł
sługa Boży

86 Widzów

54 wyświetleń

PRAWDA - ONA BRAMĄ JEST WIECZNOŚCI. NAGIM CZYNIĄC CZŁOWIEKA NA WIECZNOŚCI PROGU, JASNOŚĆ I CIEMNOŚĆ W KAŻDEJ DUSZY JAWNYM UCZYNI, I STAN FAKTYCZNY SĄDU DOKONA. SAM CZŁOWIEK, OŚWIECONY ŚWIĘTOŚCI ŚWIATŁOŚCIĄ, WIDZĄC OBRZYDLIWOŚCI W SOBIE WOBEC MAJESTATU BOGA, CIEMNOŚĆ WYBIERZE - A JEJ SŁUDZY ZANURZĄ W NIM SWE KŁY I SZPONY, PORYWAJĄC NIESZCZĘŚNIKA W POTWORNOŚCI UDRĘKI NIEMIJAJĄCEJ. Poniżej tekst: Czystość dłoni i spojrzenia, Czystość ducha – Światłość świata Kto jest z Prawdy, Prawdą żyje. Kto zaś z kłamstwa, Wieczność wyje. Wzrok Twój o Panie, na przestrzał przenika, A słyszenie Twoje, każde słowo bada. Żadna myśl nie ujdzie, Twej uwadze Boże, Co zakryte w sercu, jawnym Tobie jest. Nim usta otworzę, Ty już wiesz co powiem, Nim wykonam ruch, wiesz co zrobić chcę, Jestem przezroczysty, czyny moje jawne, Wszystko zapisane na Sądu mego Dzień. Czystość dłoni i spojrzenia, Czystość ducha – Światłość świata. Kto jest z Prawdy, Prawdą żyje. Kto zaś z kłamstwa, Wieczność wyje. Na wieczności progu, tylko Prawda siłą, Jeśliś Światłość posiadł – ku Światłości idź. Jeśli gromadziłeś, swym żywotem ciemność, Wyszczerzone cienie, zaraz porwą cię. Czystość dłoni i spojrzenia, Czystość ducha – Światłość świata Kto jest z Prawdy, Prawdą żyje. Kto zaś z kłamstwa, Wieczność wyje. Przez doliny ciemne, skute lodem szczyty, Wąską idzie ścieżką, krętą a złowieszczą, Wędruje nią człowiek – duch w glinianej szacie. Z każdym krokiem więcej, drobnych na niej rys. Choć szata to licha, duch się w niej rozpycha. Miejsca mu za mało, gdy pokory brak. Z zewnątrz ostre skały, oczu czarnych chmary, Zapatrzone w kroki, w zamaskowany dół. Czystość dłoni i spojrzenia, Czystość ducha – Światłość świata Kto jest z Prawdy, Prawdą żyje. Kto zaś z kłamstwa, Wieczność wyje. Pychą duch zatruty, próżnością odmieniony, Pewnym krokiem zmierza, w sidła duchów złych. Wyrzeka się światłości, wyrzeka się widzenia, Gdy potknie się o kamień, duma w otchłań pchnie. Czystość dłoni i spojrzenia, Czystość ducha – Światłość świata Kto jest z Prawdy, Prawdą żyje. Kto zaś z kłamstwa, Wieczność wyje. Szumem cichym śpiewa klepsydry zwężenie, Tak jak cicho śpiewa, w żyłach naszych krew, Słowa pieśni cichej jedną treść unoszą, Tylko "TU I TERAZ" o tym pamięć miej! Podwójne uderzenie - oto jest pieśń serca. Oto wdech i wydech – tchnienia twego pieśń. Z każdym wdechem "TUTAJ" a z wydechem "TERAZ", Wciąż ci powtarzają, czym twe życie jest. Czystość dłoni i spojrzenia, Czystość ducha – Światłość świata Kto jest z Prawdy, Prawdą żyje. Kto zaś z kłamstwa, Wieczność wyje. Jakże mi potrzeba, Twej opieki Panie Boże mój i zbawco, duszy mojej strzeż. Tyś ratunkiem moim i nadzieją wszelką, Ulituj się nade mną, nieprawość moją zgładź. Przed sidłami pychy, słodką jej trucizną, Ocal życie moje, racz zlitować się! Przed sidłami pychy, słodką jej trucizną, Ocal życie moje, racz zlitować się! Czystość dłoni i spojrzenia, Czystość ducha – Światłość świata Kto jest z Prawdy, Prawdą żyje. Kto zaś z kłamstwa, Wieczność wyje. Kto jest z Prawdy, Prawdą żyje. Kto zaś z kłamstwa, Wieczność wyje.

Komentarze

0
Dodajesz komentarz jako:

Nikt jeszcze nie skomentował tego filmu.