Moim zdaniem któryś hegemon dokonuje pozytwnej (in plus ) rewolucji w nauczaniu na swoim terenie, a nam rzuca zdechłe krowy i podpala gmach, żebyśmy zajęli się leczeniem i ratowaniem starego. Oni zbudują edukację opartąo nowe akjomaty, bardziej rozwijającą, podczas gdy my w najlepszm przypadku będziemy z dumą obnosić sięuratowanąedukacją klasyczną. To moment, kiedy powinniśmy wypracować nowy model nauczania i to taki, który wyklucza oczywiście idoelogię woke. Postawili nas przed dylematem woke-stara szkoła. Należy ten dylemat wyagregować do odpowiednio konsumpcjonizm-racjonalizm (a przynajmniej woke-racjonalizm ), więc potrzebny jest nowy warsztat, zatem i nowe dziedziny nauki , t.j. holistyczne jak cybernetyka, heurystyka, prakseologia, czy filozofia, również krytczne myślenie. Takie narzędzia powinny być przełożone na pedagogikę w przypadku nauczania początkowego, a następnie na nauczanie ścisłe (tj przejście z poziomu behawioralnego na definicje, tezy i t.d.) Dodatkowo może by się udało zrujnować szkolnictwo koedukacyjne, tak niszczące relacje damsko-męskie oraz prowadzące do upośledzającego (wg charakteru wynikającego z płci ) równania behawioralnego występującego w koedukacji. Należy tekst rozumieć potocznie - nie stosuję tutaj słownika z danej dziedziny.
Edytowano