BanBye

Klasyk obowiązkowy. Adam Asnyk. Miejmy Nadzieję.

Wi
Wiersz Tygodnia

381 Widzów

498 wyświetleń · 4 lata temu

Dziś przedstawiam bardzo znany wiersz Asnyka z mocnym przesłaniem. Ale czy aby na pewno jest on bardzo znany? Większości z nas kojarzy się pewnie z muzycznym wykonaniem Jacka Wójcickiego, człowieka o przejmującym, operowym, choć z tego co wiem, to samorodnym i nieszkolonym, głosie. Śpiewała to również Tamara Kalinowska, artystka, podobnie jak Wójcicki, związana z krakowską "Piwnicą pod Baranami". Sęk w tym, że oboje oni zmienili tekst wiersza Asnyka. Zamiast w pierwszej, poemat ten zaśpiewali w drugiej osobie liczby mnogiej. Nie - jak napisał Asnyk - "miejMY nadzieję", lecz "miejCIE nadzieję". Skąd taka zmiana i dlaczego? Ja nie wiem, ale coś mi tu nie gra. Czyżby Wójcicki, lub ktoś, kto podsunął mu ten tekst, czuł się wyobcowany z polskiej wspólnoty narodowej? A może w ogóle odczuwał przynależność do jakiegoś "starszego i mądrzejszego" narodu, który ma prawo udzielać Polakom rad i drogowskazów, jak mają postępować? A może przyczyna zmiany jest dużo bardziej prozaiczna i to tylko takie moje dywagacje. Nie znam specyfiki Krakowa ani nastrojów środowiska "Piwnicy". Bardzo ceniłem Piotra Skrzynekiego, natomiast z dużym niesmakiem obserwowałem reakcje artystów (z wyjątkiem Leszka Długosza) na książkę "Kolacja z konfidentem. Piwnica pod Baranami w dokumentach Służby Bezpieczeństwa". Przypomina mi ona swoistą próbę linczu na księdzu Isakowiczu-Zaleskim za bardzo cenne i ważne badania nad agenturą w Kościele. "Pomyliłem się. To miasto nigdy nie będzie należeć do mnie. Pomyliłem się. To miasto należy raczej do Grzegorza.Turnaua, Zbigniewa Preisnera i księdza Tischnera" - pisał Marcin Świetlicki w swym wierszu "Opluty 2". Naświetlił mi on tymi kilkoma wersami więcej wiedzy na temat specyfiki Krakowa, tego tętna, tej energii, tego specyficznego klimatu duchowego, który posiada każde miasto, niż ktokolwiek inny. Dobrze. Kończąc dygresje i wracając do rzeczy - przed państwem wiersz Adama Asnyka pt. "Miejmy Nadzieję" w kształcie oryginalnym, jak Pan Bóg przykazał (" Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni").

Komentarze

12
Dodajesz komentarz jako:
CM
Chris Man3 lata temu

'I NEVER GIVE UP'. That's right ! Bądźmy naturalni i prawdziwi, a wszystko się zwyczajnie ziści. Pozdrawiam.

BD
Barbara D4 lata temu

To miasto powinno należeć do Pana ,a nie tych wymienionych panów .Dziękuję za ten wiersz i czekam na kolejny.

MM
Marta Malewska4 lata temu

Pamietam z lekcji jez polskiego w PRL-u: co autor chcial przez to... powiedziec? Wlasnie to co powiedzial.. Teraz juz nawrt nie pytaja o to bo autora juz chyba nie ma w programie

BZ
Barbara Zapadka4 lata temu

piękny wiersz, bardzo wymowny i jakże aktualny

UZ
Urszula Zawada4 lata temu

Mało znany, bo w szkołach nie przerabiają, a przecież każde polskie dziecko powinno się go uczyć na pamięć. To straszne, że posiadając skarby mądrości , Polacy są wciąż tacy głupi...