Mimo, że ten wiersz jest "modlitwą żałobną", to brzmi na swój sposób - lekko. Może spowodu swojego rytmu?
Modlitwa żałobna. Józef Czechowicz.
294 wyświetleń · 3 lata temu
No i z trójcy wielkich poetów, których Polsce odebrała wojna zrobił się kwartet. W poprzednich odcinkach przedstawiłem wam Dorka, którego zabito za złe ulokowanie uczuć oraz Tadeusza i Krzysztofa poległych z bronią w ręku. Nieuczciwością byłoby nie upomnieć się o cywilne ofiary wojen. Ich krew przelewana jest zwykle najbardziej obficie. Józef Czechowicz, zdolny i doceniany tak za życia, jak i po śmierci poeta, po wybuchu wojny ewakuował się z Warszawy do Lublina. Tam, prawie że od razu po przybyciu, zginął rozerwany przez bombę niemieckiej Luftwaffe zrzuconą na kamienicę, gdzie szukał schronienia przed nalotem. Nie chcę się tu rozpisywać ani na temat naznaczonego traumą i strachem życiorysu poety ani na temat okrucieństwa wojen. Wspomnę tylko krótki "wieczny odpoczynek" za ofiary ukraińskiej rakiety wysłanej na Przewodowo, które również leży na Lubelszczyźnie. Przykro mi, że na ten temat zapadła głucha cisza. Nikt nie przeprosił, nikt nie nagłaśnia, nie ma komisji śledczej ani śledztw dziennikarskich. Smutne. Ponowię też apel: róbcie wszystko, by nie iść na wojnę i nie dać się zabić. Polska potrzebuje Polaków. Poezja Czechowicza jest niezwykle interesująca i coraz częściej odkrywana oraz doceniana. Jego teksty śpiewali m.in. Grechuta, Turnau i nawróceni rockmani z zespołu Armia. Wyprzedził swój czas, stosował nowatorskie środki stylistyczne, co budziło wrogość niektórych krytyków, np. wiecznego narzekacza i późniejszego komunisty (to skrót myślowy, bo komunizmu to w Polsce nigdy na szczęście nie było) Juliana Przybosia. Czechowicz lubił stosować asyndeton, czyli łączenie wyrazów przy pomocy przecinków, a nie spójników. Dzięki temu jego wiersze są lakoniczne, konkretne, tnące jak brzytwa. Miał też talent do układania inteligentnych rymów, nie zupełnie dokładnych, nie tzw. częstochowskich, ale subtelnych, dźwięcznych, współgrających z rytmiką wiersza. Utwór, który dziś pozwolę sobie zaproponować ma smutny tytuł, lecz jest, jak na Czechowicza, bardzo optymistyczny. Mnie się wyjątkowo mocno kojarzy z "Wielką Wodą" Agnieszki Osieckiej. "I tylko taką mnie ścieżką poprowadź Gdzie śmieją się śmiechy w ciemności I gdzie muzyka gra muzyka gra Nie daj mi Boże broń Boże skosztować Tak zwanej życiowej mądrości Dopóki życie trwa Póki życie trwa" Czy skojarzenie słuszne, czy nie - oceńcie sami. Dobrego tygodnia. Dziękuję za polubienia, komentarze i subskrypcje.
Komentarze
6O Przewodowie trąbiła Konfederacja, wRealu24 i BanBye...
Pozdrawiam
👍