Zacytuję komentarz tutejszego usera @A Ro• 9. lut 2024, genialnie trafnie podsumowujący dywagacje o homeopatii. Brzmi on tak - "Ok, ale na zwierzętach chyba tak to nie działa. Nie ma siły umyslu" Otóż to właśnie, chodzi tu o efekt placebo. Psu nie zasugerujesz, że podajesz mu cudowny środek. Ten środek musi być naprawdę skuteczny, żeby psa wyleczyć. Natomiast człowiekowi można podać słodzik z info, że natychmiast leczy migrenę i w ok. 50 procentach przypadków, ta migrena naprawdę ustąpi. (najlepiej jeśli wyciągniesz pigułkę z efektownego słoiczka z angielskim/łacińskim napisem i ceną co najmniej 300 zł za 10 szt..) BO TO EFEKT PLACEBO czyli cudowna właściwość ludzkiego umysłu - samoleczenie. I generalnie "jesteś tym, w co naprawdę wierzysz, że jesteś! No ale większość z nas to ludzie słabej wiary i potrzebują prawdziwych leków, co zresztą jest pośrednim dowodem na częściową "zwierzęcość" naszej natury i powątpiewanie w istnienie jakichś bliżej nieokreślonych "cudowności".
Edytowano