Mój tata budował rurociąg „przyjaźń” na terenie NRD. Czy ja wobec tego jestem ruską onucą ?
Na złość Putinowi... zamarzniemy!
3 tys. wyświetleń · 4 lata temu
Coraz częściej słyszymy opinie, że powinniśmy ponieść pewne koszta na rzecz walki z tyranią, którą w ostatnim czasie uosabia Rosja Władimira Putina. Dla wielu polityków i publicystów fakt, że nasz kraj przyjął miliony uchodźców wojennych, za których utrzymanie zapłaci polski podatnik, to jednak mało. Nawet wielomilionowe straty polskich firm, które do tej pory handlowały z Rosją, to niedostateczne wyrzeczenie. Oto objawił się najnowszy plan zaciekłych wrogów Putina, którzy chcą rzucić prezydenta Rosji na kolana zrywając wszelkie kontrakty jakie Polska podpisała z Federacją Rosyjską na zakup gazu, węgla i ropy naftowej. Choć plan dywersyfikacji dostaw surowców energetycznych dla naszej ojczyzny realizowany jest już od wielu lat, wciąż w dużej mierze zależni jesteśmy od dostaw z Rosji. Ma to szereg obiektywnych przyczyn takich jak oddalenie od państw-eksporterów ropy, czy gazu oraz wysokie koszta wydobycia (np. węgla w Polsce) lub sprowadzenia tych surowców z innego źródła. O ile plan dywersyfikacji dostaw paliw kopalnych ma głębokie znaczenie dla bezpieczeństwa Polski, wcielenie go w życie wedle bieżącej polityki emocji i resentymentów, może przynieść głębokie szkody przede wszystkim naszej gospodarce. Abstrahując bowiem od faktów, że ludzie, którzy głoszą tezy w stylu: „paliwo choćby po 20 zł za litr, byle nie z Rosji” zazwyczaj świetnie prosperują na państwowych posadach i dla ich portfeli ten koszt nie robi różnicy, to tak diametralne zwiększenie kosztów funkcjonowania w naszym kraju mogłoby oznaczać bankructwo wielu firm i skrajną biedę licznych gospodarstw domowych. Jak jednak głoszą niektórzy demagodzy polskiej pseudo-prawicy, jest to cena, którą należy ponieść w imię solidarności z Ukrainą, walki z tyranią i zwykłej przyzwoitości. Rzecz jednak w tym, że będziemy cierpieć na darmo, bowiem kluczowe dostawy surowców energetycznych dla Polski są w skali Rosji nikłym procentem obrotu, którego kraj ten niemal nie odczuje. Jest bowiem wysoce wątpliwe, aby cała Europa solidarnie z Polską wypowiedziała kontrakty zawarte z Rosją, zaś sama Federacja Rosyjska ma wielu potencjalnych odbiorców także w Azji. Dość wymienić dwa najbardziej zaludnione państwa na Ziemi, czyli Inie i Chiny, których liczba mieszkańców oscyluje w granicach 3 miliardów ludzi! W Polsce mieszka około 38 mln ludzi. Nasze zapotrzebowanie na gaz, ropę i węgiel w skali rosyjskich dostaw jest tak naprawdę niewielkie, ale odcięcie naszego kraju od tych dostaw będzie opłakane w skutkach przede wszystkim dla Polaków. Dlaczego więc ludzie tak mocno związani z obecnym obozem władzy wysuwają podobne postulaty? Czy Polska jak zwykle musi pełnić rolę Winkelrida narodów, czyli tego, który przyjmuje na siebie wszystkie ciosy? A jeśli tak, to robimy to w zamian za co? Czy jest faktycznie jakaś nagroda na końcu naszego poświęcenia? A może to efekt martyrologii, którą wmawia się nam od lat, że naród polski musi cierpieć w imię wyższych wartości? Czy faktycznie musimy płacić taką wysoką cenę w imię jakichś bliżej nieokreślonych wartości? I czy zawsze musimy grać pierwsze skrzypce w koncertach poświęcenia dla innych? O to Piotr Korczarowski zapyta w programie z cyklu „Dokąd Zmierzamy” redaktora Łukasza Warzechę.
Komentarze
31NATO przygotowuje się do interwencji na Ukrainie! Z ostatnich wydarzeń nagłośnionych przez zachodnie media, masakry inscenizowane jak w mieście Bucha i fałszywie przypisywane żołnierzom rosyjskim i innym w przygotowaniu, zawsze pod kierownictwem służb ukraińskich i brytyjskiego MI6 można zrozumieć, że istnieje zdecydowane poszukiwanie pretekstu do interwencji NATO w wojnie na Ukrainie i w Rosji. Przypomnijmy sobie fałszywe masowe groby Timisoary w Rumunii, które doprowadziły do publicznego powieszenia Ceausescu i zmiany reżimu w Rumunii, mieliśmy twierdzenia NATO, że Serbowie dokonywali ludobójstwa na Albańczykach w Kosowie (interwencja NATO w Serbii i bombardowanie Belgradu); byliśmy świadkami, jak Colin Powell przedstawiał ONZ fiolkę fałszywego toksycznego środka broni masowego rażenia Saddama Husajna, fałszerstwa, które doprowadziło do bombardowania i inwazji na Irak; nie zapominając o fałszywych masowych grobach w Libii przypisywanych reżimowi Kaddafiego, co było dobrą wymówką dla interwencji wojskowej NATO w Libii i torturowania i zabójstwa libijskiego przywódcy. Możemy kontynuować opowieści o fałszywych atakach chemicznych w Syrii, z użyciem „białych hełmów” w celu usprawiedliwienia amerykańskich bombardowań, kłamstwami, by ukryć interwencję NATO w Afganistanie itp. itd. Lista fałszywych flag i pretekstów używanych do wojen amerykańskich jest długa...Rzeczywistym problemem jest to, że w miarę postępu rosyjskiej operacji wojskowej pojawia się coraz więcej dowodów na obecność personelu NATO w kraju i ogromne ilości uzbrojenia dostarczanego na Ukrainę przez takie kraje jak USA, Wielka Brytania, Polska, Czechy i inni członkowie Sojuszu Atlantyckiego. Co więcej, nie wolno nam pomijać, poza względami wojskowymi, politycznymi i finansowymi, między innymi decyzji Putina o wykorzystaniu rubla do płacenia za produkty energetyczne i metale, odrzuceniu dolara i euro, zakotwiczeniu wartości rubla w złocie, co może mieć katastrofalny wpływ na dominację dolara w przyszłości. W gruncie rzeczy istnieją wystarczające powody, aby wejść w konflikt z Rosją i uniemożliwić jej realizację planu zmiany ładu światowego, zanim do tego samego przedsięwzięcia przyłączą się także Chiny, Indie i inne kraje.Wkrótce nastąpi przerwa w dostawach gazu do Europy i blokada dostaw ropy naftowej, transportu metali, pszenicy, nawozów, fosforanów itp. Ceny baryłki ropy, metali i żywności wzrosną gwałtownie , co spowoduje recesję, która spowoduje, że duża część populacji europejskich pogrąży się w nędzy.Obywatele Europy będą mogli za to podziękować nikczemnej polityce swoich rządów i UE, zawsze na pierwszym planie, by zadowolić swojego szefa USA, ale ten scenariusz będzie niczym w porównaniu z tym, co ma spaść na głowy Europejczyków.
Oddać kopalnie dla prywatnych Polskich przedsiębiorców, a magicznie staną się rentowne, a górnicy przestaną strajkować jeśli ich pensja będzie zależna od zysków firmy. Obecna wojna może dać nam olbrzymie możliwości, nie tylko nasycenie rynku zagranicznego naszym węglem oraz naszymi wyrobami rolniczymi i nawozowymi. Są obecnie drzwi szeroko otwarte ale rząd tego nie wykorzystuje, bo oni służą obcym, a nie swoim obywatelom. Prywatny przedsiębiorca od razu by skorzystał z okazji. Czy kolejna szansa będzie zmarnowana? Jak z wieloma naszymi produktami jak np. grafen.
Mamy olbrzymie złoża węgla, którego nie wydobywamy (ciekawe dlaczego; czy to prawda, że kopalnie nie są już nasze?) oraz mnóstwo górników, którzy dostają pieniądze za to, że nic nie robią. Taka ciekawostka.
Uniezależnić się od Rosji surowcowo i owszem, ale to nie teraz, gdy w Polsce rządzą postkomunistyczne pasożyty.
co z nowa technologia zgazowywania ?
Cieszę się, że taką telewizję mamy w Łodzi. Dobra rozmowa, choć trudno się zgodzić ze wszystkim, ale przecież nie o to chodzi :) Zapraszam na https://naodlew.pl
tv trwam - polecam https://www.tv-trwam.pl/local-vods/vod.94905
ropa i gaz płynie rurociągami do europy ''pełną parą'' !...przez ukrainę,jak to możliwe???
Pan Warzecha nie orietuje się - antracyt , to najbardziej energetyczny węgiel, a nie gorszego gatunku.
Baltic Pipe to jest rura podłączona do gazociągu z Norwegii do Niemiec. Jeżeli Niemcy pobiorą cały gaz zakontraktowany z Norwegii, to nie dostaniemy nic, bo jest zbyt mała przepustowosć.
https://werka.neon24.info/post/167499,nasza-sytuacja-a-wojna-wirus-zydzi-i-inne-takie-jeszcze POLAKU ,OGARNIJ SIĘ I MYŚL SAM...