BanBye

Ujrzałem mewę nad moją głową. J. S. Jackiewicz

Wi
Wiersz Tygodnia

381 Widzów

172 wyświetleń · 1 rok temu

Dzień dobry. Jest poniedziałek, więc tradycyjnie jest nowy Wiersz Tygodnia. Żartuję. Dawno mnie nie było, a dzisiejsze spotkanie z Wami nie oznacza jeszcze wznowienia regularnych, cotygodniowych publikacji. Pozdrawiam bardzo serdecznie wszystkich, którzy mnie pamiętają, a dla tych, co nie pamiętają, lub w ogóle nie znają, to oprócz pozdrowień przynoszę krótką prezentację. Jest to kanał z poezją. Wiersze dobieram samodzielnie i staram się to robić zgodnie z klasyczną triadą piękno-dobro-prawda. Prócz tego wychodzę z założenia, że suwerennego i wolnego kraju to my nie posiadamy, a to, że Polska jest wciąż w naszych sercach i, jak to śpiewał Kaczmarski, źródło wciąż bije, to zasługa przede wszystkim wiary naszych Ojców oraz naszej kultury, której wspaniałą emanacją jest poezja. Na kanale możecie się zatem spodziewać przede wszystkim panteonu największych polskich mistrzów. al;e też poetów mniej znanych, lecz wpisujących się w moją subiektywnie pojmowaną misję przenoszenia tego, co piękne i wartościowe kolejnym pokoleniom Polaków. Zaznaczę przy tym, bo jestem z tego powodu niekiedy delikatnie podszczypywany, że większe znaczenie ma dla mnie sama treść i esencja wiersza, niż postawa i życiowe wybory autora. Wiersze są bowiem ponadczasowe i nierzadko przerastają samego ich autora. Kolejni odbiorcy są w stanie znaleźć w nich to, o czym poeta nawet nie pomyślał, gdy je tworzył. Dziś proponuję moje całkiem nowe odkrycie. Żyjący, współczesny poeta Jarosław Stanisław Jackiewicz. Nie wiem o tym autorze prawie nic. Po prostu niedawno uczestniczyłem w spotkaniu literackim z jego udziałem w Bydgoszczy. Ze wstydem przyznaję, że szedłem na to spotkanie ze sporym sceptycyzmem, gdyż, in gemerali, nie mam najlepszego zdania o współczesnej poezji, podobnie zresztą jak o współczesnym teatrze. Dostałem jednak obuchem po głowie, bo okazało się, ze wziąłem udział w konserwatywnych, bardzo chrześcijańskich rekolekcjach i wybornej poetyckiej, mocno konserwatywnej uczcie. Wiersz, który proponuję zawiera wszystko, co w poezji najważniejsze. Jest zachwyt nad pięknem, jest też wrażliwość pozwalająca na dostrzeganie i zachwyt zjawiskami dla mas ulotnymi i niezauważalnymi, a przede wszystkim jest tam Bóg. A że mewy ostatnio wyraźnie zaznaczyły swoje jestestwo regularnie nawiedzając najsłynniejszy komin świata, to wiersz wydaje się być bardzo na czasie. Jeśli kanał się podoba, a Ty - drogi widzu - czujesz się dziś filantropijnie, to proszę o wirtualną kawę: https://buycoffee.to/hoboblues

Komentarze

0
Dodajesz komentarz jako:

Nikt jeszcze nie skomentował tego filmu.