A ja powiem ---Nnareszcie odszedł belzebub w białej sutannie. Za takiego uważałam go prawie od początku jego pontyfikatu. Znamiennym wydarzeniem była msza na Częstochowskich Błoniach podczas Dni Młodzieży w Polsce i moment kiedy przeszedł przed cudownym obrazem Matki Boskiej i ani nie przyklęknął, ani nie skinął głową, a po paru metrach runął na ziemię jak długi na równej przestrzeni. Powiedziałam wtedy, Matka Boska pokazała, gdzie jego miejsce. Oczywiście zdjęcia i wszelkie informacje na ten temat, natychmiast zniknęły ze wszystkich możliwych źródeł.
To jeden z najgorszych, jeśli nie najgorszy pontyfikat w historii Kościoła! M. Dybowski
420 wyświetleń
Można wesprzeć rozwój kanału pod adresem: https://buycoffee.to/kanaldorzeczy Zapraszamy do subskrypcji kanału "Do Rzeczy" Można obserwować nas na X: https://x.com/KanalDoRzeczy
Komentarze
3Dodajesz komentarz jako:
Bożena G.1 rok temu
Zdzicha Maruda1 rok temu
Wg Polaka (taką nazwę ma prymas) Franek to "świadek miłości", cokolwiek to oznacza. "ten pontyfikat to pontyfikat nadziei i pontyfikat Kościoła, który ma wyjść do człowieka" Pontyfikat Kościoła? A poprzednie 'pontyfikaty' jakie były? Czyżby ten proboszcz z Pampasów dokonał jakiegoś odkrycia czy może to było zwykłe 'jak mały Kazio sobie wyobrażał KK ?'
Klusek Toja🧯🇵🇱1 rok temu
do piekła...