BanBye

(Złota polska) Jesień. Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

Wi
Wiersz Tygodnia

381 Widzów

645 wyświetleń · 3 lata temu

No hej tam. Dziś znów będzie krótko, ale pięknie. Wszystko przemawiało mi za tym, żeby akurat ten wiersz Wam zaprezentować. Treść pasuje do scenerii, a całość pasuje do tego, co aktualnie w Polsce za oknem. Poza tym do tej pory opublikowałem wierszy 12, jak dwunastu apostołów. Trzynasta zatem powinna być kobieta, a najlepiej jeszcze Maria. Tak mi w dzieciństwie tłumaczono, że szatan rości sobie prawo do liczby 13, bo 12 zarezerwowana jest dla Apostołów. I dlatego wielu ludzi uznaje 13 za pechową. Jednak zły znów się przeliczył, bo zapomniał, że była jeszcze Maryja. i trzynastka jest tak naprawdę cudowną, szczęśliwą i maryjną liczbą. Może to bajki dla grzecznych dzieci, a może nie. Numerologii nie popieram, lecz biblijną symbolikę liczb uznaję. Dzisiejszy wiersz jest jak koń z encyklopedii Chmielowskiego. Jaki jest - każdy słyszy i widzi. Mnie urzeka w nim idea przemijania jako procesu cyklicznego, a nie ostatecznego. To był wspaniały pomysł, że Ziemia umieszczona jest na orbicie Słońca w ten sposób, że pory roku zmieniają się w tym samym cyklu od pradawnych czasów, niekiedy powodując refleksję, a niekiedy niosąc radość i nadzieję. Przyjemny jest też dobór słów przez poetkę. Wiersz szemrze i szeleści, co czyni go głęboko polskim. Bo nasz język tak jest właśnie przez obcokrajowców odbierany - jako szeleszczący i podobny do szeptu. Idealny do konspiracji i knucia, z czego Polacy są znani oraz do szczerych wyznań miłosnych w najbardziej intymnych damsko-męskich zbliżeniach, z czego nie wiem, czy Polacy są znani, ale do czego zachęcam. Dobrego tygodnia i pogodnej jesieni życzę.

Komentarze

7
Dodajesz komentarz jako:
CM
Chris Man3 lata temu

Ciekawe zrozumienie jesieni. Można i tak. Pozdrawiam.

GJ
Godryk JamJest3 lata temu

"Z rozkoszy" bedzie mnie to przesladowac. Za duzo dal pan tu uczucia. Takiego pornograficznego.

PK
Paweł Kaczor3 lata temu

Też lubię jesień. W podstawówce był wiersz Leopolda Staffa "Deszcz jesienny", z onomatopeją. Pamietam, bo dostałem 5 za to całe szeleszczenie. "O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny I pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny, Dżdżu krople padają i tłuką w me okno... Jęk szklany... płacz szklany... a szyby w mgle mokną I światła szarego blask sączy się senny... O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny..."

BD
Barbara D3 lata temu

Tylko w Polsce złota Polska jesień.