To co Pan robi jest bardzo pozytywne i potrzebne. Podziękowania. Andrzej Waligórski - na cóż ja rocznik 73 miałem to szczęście, że często mogłem usłyszeć jego twórczość za pośrednictwem trójki. Czym jestem starszy tym bardziej to doceniam.
Edytowano
589 wyświetleń · 4 lata temu
W tym tygodniu proponuję Państwu wiersz Andrzeja Waligórskiego. Myślę, że za dużo o tymże Mistrzu pisać nie trzeba. Tekściarz, satyryk, poeta. To on stworzył słynne słuchowisko "Rycerze" z wpadającą w ucho piosenką "Hej, szable w dłoń", pisał dla kabaretu Elita, dla satyryka i barda Tadeusza Chyły i dla wielu, wielu innych oraz oczywiście sam, swoim spokojnym radiowym głosem, setki swych wierszy wysyłał pod nasze strzechy za pośrednictwem fal radiowych czy to Radia Wrocław, czy Programu Trzeciego. Ech... Dobre, dawne czasy, gdy kabaret i poezja doskonale się przenikały, czasem tworzyły jedność, a czasem bawiły się w harmonijne balansowanie proporcjami jednego i drugiego. Mało która dziedzina sztuki uległa w ostatnich latach takiemu skundleniu i spłyceniu jak kabarety. Dobrze... Miałem dziś nie narzekać i korzystać z tego, że wiersz pana Andrzeja doskonale zwalnia mnie z poczucia obowiązku moralizowania i dzielenia się z Państwem tym, co na jakikolwiek temat myślę. Przed Państwem Andrzej Waligórski w odsłonie spokojnej, nostalgicznej i refleksyjnej. A ja dziękuję za wszystkie subskrypcje, polubienia, komentarze i ogólnie za bardzo życzliwe przyjęcie mojego kanału - tej naszej poetyckiej niszy, nieco wycofanej na ubocze tego pędzącego w jakimś bardzo niefajnym kierunku świata.
To co Pan robi jest bardzo pozytywne i potrzebne. Podziękowania. Andrzej Waligórski - na cóż ja rocznik 73 miałem to szczęście, że często mogłem usłyszeć jego twórczość za pośrednictwem trójki. Czym jestem starszy tym bardziej to doceniam.
Edytowano
Widziałem jego występ w kinoteatrze ZBYSZEK w Dzierżoniowe na jakieś 4 lata przed śmiercią. Niezapomniane przeżycie intelektualne. Wtedy nie było jeszcze komórek , smartfonów....kamerę posiadali ludzie majętni. Pozostała pamięć , którą nie można się podzielić. Była wtedy cała ELITA z Wrocławia , łącznie z nieodżałowanym Jankiem Kaczmarkiem / śp/. Piękne czasy.
Pozdrawiam
O wiekowych, czystopolskich, piękne.