BanBye

Live Show 2005. Czyli wasz recytator za młodu

Wi
Wiersz Tygodnia

381 Widzów

223 wyświetleń · 3 lata temu

No dobrze. Postaram się niebawem ponagrywać materiałów na zapas. A dziś niespodzianka. Mój występ sprzed... 18 lat. To było nagrane w 2005 roku w pensjonacie w Rozewiu. Zrobiliśmy wtedy, wraz z ekipą z mojej ówczesnej pracy, pożegnanie szefa, który odchodził na emeryturę. Kamery były wtedy dużo mniej zaawansowane, w dodatku nikt tam nie dbał o odpowiednie oświetlenie, stąd jakość raczej "bieda edition". Ale poezja broni się zawsze, a i ja byłem wtedy w niezłej formie. Nawet głowę mocniejszą miałem, bo trochęśmy popili wówczas. Wiersz jest Tadeusza "Boya" Żeleńskiego, którego poglądów ani postawy życiowej zupełnie nie polecam. Tym bardziej cieszę się, że to się zachowało. Teraz już tego poety raczej by, nie nagrał i nie promował. Następny wiersz spróbuję nagrać i opublikować na dzień dziecka, 1 czerwca. Mam pewien eksperyment w głowie. Się zobaczy, czy wyrobię.

Komentarze

5
Dodajesz komentarz jako:
?
Użytkownik usunięty3 lata temu

A własne pisze?...

DB
dfsulla bb3 lata temu

A publika, wyraźnie doceniła klasę i humor wiersza oraz kunszt recytacji. Nawet, jeśli to ostatnie było na lekkim... dopingu. 👏

WC
WALDEMAR C3 lata temu

A czas leci strofy pozostają-pozdrawiam recytatora

PK
Paweł Kaczor3 lata temu

Dobreeeee! A słaba jakość nagrania tylko dodaje autentyczności, poza tym... przecież to nie o piksele chodzi.