A własne pisze?...
Live Show 2005. Czyli wasz recytator za młodu
223 wyświetleń · 3 lata temu
No dobrze. Postaram się niebawem ponagrywać materiałów na zapas. A dziś niespodzianka. Mój występ sprzed... 18 lat. To było nagrane w 2005 roku w pensjonacie w Rozewiu. Zrobiliśmy wtedy, wraz z ekipą z mojej ówczesnej pracy, pożegnanie szefa, który odchodził na emeryturę. Kamery były wtedy dużo mniej zaawansowane, w dodatku nikt tam nie dbał o odpowiednie oświetlenie, stąd jakość raczej "bieda edition". Ale poezja broni się zawsze, a i ja byłem wtedy w niezłej formie. Nawet głowę mocniejszą miałem, bo trochęśmy popili wówczas. Wiersz jest Tadeusza "Boya" Żeleńskiego, którego poglądów ani postawy życiowej zupełnie nie polecam. Tym bardziej cieszę się, że to się zachowało. Teraz już tego poety raczej by, nie nagrał i nie promował. Następny wiersz spróbuję nagrać i opublikować na dzień dziecka, 1 czerwca. Mam pewien eksperyment w głowie. Się zobaczy, czy wyrobię.
Komentarze
5Przystojniacha.😇
A publika, wyraźnie doceniła klasę i humor wiersza oraz kunszt recytacji. Nawet, jeśli to ostatnie było na lekkim... dopingu. 👏
A czas leci strofy pozostają-pozdrawiam recytatora
Dobreeeee! A słaba jakość nagrania tylko dodaje autentyczności, poza tym... przecież to nie o piksele chodzi.