Boję się chodzić do tzw. "lekarzy" a skoro do nich nie chodzę to z jakiej racji muszę płacić na ich brudny biznes?!
Śmierć mózgu NIE istnieje. Prof. Jan Talar. Argument do pobierania narządów od żywych osób.
328 wyświetleń · 1 rok temu
Profesor Jan Talar przedstawił wnioski ze swojej długoletniej pracy, w zakresie wybudzania pacjentów ze śpiączki. Za te wnioski otrzymał zakaz wykonywania zawodu. Jeśli doceniasz moją działalność i uważasz ją za potrzebną, to będę wdzięczny za symboliczne wsparcie. buycoffee.to - Będę wdzięczny za postawienie kawy. https://buycoffee.to/kamil-kornasiewicz Kamil Kornasiewicz mBank: 79114020040000330261264220 Tytułem: Darowizna
Komentarze
4Piszę to z pełną świadomością. Większość lekarzy dla kasy zrobi każde świństwo. ---A czym jest wypisywanie leków dla każdego pacjenta zgodnie z procedurami. Ano często truciem go i powolnym zabijaniem. Każdy człowiek jest inny, ma inny organizm, inne choroby współistniejące i nie można wszystkich wsadzać do jednego garnka, a te mendy to robią, dla zysków od Big Farmy. --- A prof. Talar zaburzył sukinsynom dochodowy interesik, dlatego go prześladują. Bądźcie przeklęci sukinsyny.
Jest odwrotnie - po śmierci ciała mózg pracuje jeszcze przez ok. 7 minut. Nie bardzo wiadomo co w nim się dzieje, ale jest bioaktywny. Termin "śmierć mózgu" jest argumentem, żeby "zmarłemu" wyciąć działający organ i wszczepić go komuś innemu jakoby w celu ratowania życia. I tu pojawia się pytanie - dlaczego ratować tamto życie, a nie ratować życie tego, któremu chce się wyciąć jego działający narząd? Jakie kryteria o tym decydują? Kaska dla chirurgów, bo przeszczep dobrze im płaci. A za wybudzanie chorego z uszkodzeniem mózgu nie mają nic. W 'polsce' mamy statystycznie najwięcej w Europie amputacji nóg. Z prostego i prostackiego powodu - bo za amputację chirurg bierze sporą dolę. A za długotrwałe leczenie stopy cukrzycowej są grosze i chirurg nic z tego nie ma. Za skrobankę jest kasa, a poród to codzienna szpitalna rutyna, więc "służba zdrowia" napiera na skrobanki. Najwyższy więc czas zmienić określenie "służba zdrowia" na bardziej trafnie nazywające tych rakarzy. Podobnie jak sędziów na rabinów. No i zabrać im orła. Te parchy nie orzekają w imieniu Rzeczypospolitej !