Powtarzam mój komentarz z 30 maja b.r. złośliwie usunięty, zapewne przez Pana Korczarowskiego, uzupełniony o późniejszą odpowiedź na obelgi pod moim adresem wystosowane przez tegoż Pana Korczarowskiego. : Trzygodzinna apoteoza taniego komunistycznego propagandysty, piewcy WRON i Stanu wojennego?!!! Na kanale mieniącym się "Niezależnym"?!!! Przestrzegam wszystkich młodszych widzów, nie pamiętających PRL lat 70-ych i 80-tych - to jest esbecka manipulacja i prowokacja. "Bohater" tego filmu był zwyczajnym tanim sługusem komuny, a odgrzewanie jego postaci służy wyłącznie próbie zamazania śladów prl-owskiej komuny!!!!!! Szanowny Panie Redaktorze! Nie przypominam sobie byśmy pili bruderszaft, dlatego proszę mnie nie tykać. Proszę mi również oszczędzić wyzwisk, dlatego tylko że nie podoba się Panu treść mojej wypowiedzi. Zachowuję anonimowość, bo moje personalia są równie nieistotne jak pseudonim, pod którym się zarejestrowałem na BanBayu i niech tak zostanie. Pana nie obraziłem, w związku z tym agresja z Pańskiej strony jest niezrozumiała. Co do meritum, to nazywanie "mężem stanu" jednej z czołowych postaci animowanej przez SB operetkowej organizacji "Zjednoczenie Patriotyczne Grunwald", które z patriotyzmem nie miało nic wspólnego prócz nazwy, jednego z koryfeuszy stworzonego pod osobistymi auspicjami Kiszczaka i Jaruzelskiego tzw. "PRON" (Patriotyczny Ruch Odrodzenia Narodowego), osobiście w ówczesnej telewizji żarliwie popierającego stan wojenny i juntę pseudo generałów WRON, pierwowzoru błazeńskiej postaci reżysera z serialu Bareji "Taksówka 1313" i podobnej postaci z filmu "Miś" trochę Pana jednak dyskredytuje.
Kim był Bohdan Poręba? - historia wielkiego artysty i patrioty
636 wyświetleń · 3 lata temu
Film dokumentalny "Bohdan Poręba - Obronić Polskość", zrealizowany przez fundację "Polskie Gniazdo" jest podróżą w czasie przez wszystkie epoki życia wybitnego artysty. Śmierć Bohdana Poręby była bardzo bolesnym ciosem dla wszystkich środowisk patriotycznych w Polsce. Odszedł bowiem wielki mąż stanu, człowiek o niebywałej odwadze i wrażliwości, nieustannie walczący o historyczną prawdę i pamięć po bohaterach. Niestety młodym pokoleniom postać Bohdana Poręby nie jest już znana. Po 1989 r. został on bowiem skazany na artystyczny niebyt, a wyrok wykonały "elity" III RP zawłaszczając cały dorobek polskiej kinematografii, telewizję i teatr. Polityczna cenzura trwa do dziś, skazując polskiego reżysera na rzecz gorszą niż śmierć tj. wymazanie z kart historii. A przecież to właśnie Bohdan Poręba przez wiele lat upominał się o pamięć po tych, którzy dla Polski oddali to co mieli najcenniejsze - własne życie. Zatem na złość usilnej propagandzie reżimowych mediów i wszechobecnej cenzurze pytajmy - Kim był Bohdan Poręba? - Odpowiedzią jest powyższy film.
Komentarze
16Szkoda, że tak mało tych filmów od eMisji.
Trzeba oddać prawdę że ,,Hubal" Poręby to arcydzieło. ,,Polonia Restituta" ilekroć wyświetlana była w czasach dzieciństwa - wywoływała niesamowite emocje. To są dzieła sztuki filmowej o czym wspominał Ś.P. profesor Rafał Wieczorkiewicz. Pierwszym filmem nowej epoki który tamtym dorównuje był dopiero ,,Wyklęty" Łęckiego.
Czytając komentarz pana Rafiki Warszawa nie można mu nie oddać racji. Z drugiej strony uważam, że droga finlandyzacji którą mógł spokojnie podążać PRL ( i się rozwijać) była z perspektywy czasu najlepszym rozwiązaniem. Przypomnijmy że Polska w 1945 roku była gruzowiskiem z odciętą głową (wymordowanymi elitami) . Trzy dekady później był to uprzemysłowiony samowystarczalny kraj. Skoro SB kontrolowała kraj to dlaczego w Magdalence tak łatwo oddała go na stracenie w ręce geremkowskiej żydokomuny będącej pod pełna kontrolą USA/państwa położonego w Palestynie. .. A może właśnie teraz próbuje to odwojować. Może to i ma jakiś sens gdyż gorzej niż jest to już być nie może. (tu obaj Panowie się chyba zgodzą). Poręba zrobił dobry film. Polonia Restituta. Natomiast w ,,Misiu" reżyser Hofander miał się nazywac Porębal ;-) , a w Zmiennikach Bareja drze łacha z Grunwaldu aż wióry lecą.
Film o panu Porębie to chyba jednak wypadek przy pracy...
Samotność na słusznej a niepopularnej drodze. Dziękuję e.Misji.tv za program :)
"To byli ludzie zarażeni niemocą, to byli ludzie zarażemi świadomością pełnej przegranej. To było władzy bardzo na rękę, że przegrywa ta przeklęta burżuacyjna Polska." Ten fatalny egzystencjalizm trwa i ma się świetnie po 1989r.
Przede wszystkim, nie wiem dlaczego nie mogę zasubskrybować... Niestety, tym razem nie zgodzę się z wychwalaniem zupełnym bohatera tego odcinka. Wręcz od minuty przez kilkanaście następnych, nie mogę tego słuchać. Pan się określa w końcu wielkim przyjacielem ukraińców i zwolennikom samostiennej upadliny.
Szanowny Panie Redaktorze! Nie przypominam sobie byśmy pili bruderszaft, dlatego proszę mnie nie tykać. Proszę mi również oszczędzić wyzwisk, dlatego tylko że nie podoba się Panu treść mojej wypowiedzi. Zachowuję anonimowość, bo moje personalia są równie nieistotne jak pseudonim, pod którym się zarejestrowałem na BanBayu i niech tak zostanie. Pana nie obraziłem, w związku z tym agresja z Pańskiej strony jest niezrozumiała. Co do meritum, to nazywanie "mężem stanu" jednej z czołowych postaci animowanej przez SB operetkowej organizacji "Zjednoczenie Patriotyczne Grunwald", które z patriotyzmem nie miało nic wspólnego prócz nazwy, jednego z koryfeuszy stworzonego pod osobistymi auspicjami Kiszczaka i Jaruzelskiego tzw. "PRON" (Patriotyczny Ruch Odrodzenia Narodowego), osobiście w ówczesnej telewizji żarliwie popierającego stan wojenny i juntę pseudo generałów WRON, pierwowzoru błazeńskiej postaci reżysera z serialu Bareji "Taksówka 1313" i podobnej postaci z filmu "Miś" trochę Pana jednak dyskredytuje.
Komentarz usunięty
Pięknie pan o tej potrzebie niepodległości, tej prawdziwej niepodległości mówi